TO nigdy się nie zdarzyło: czy tak?

1.3KReport
TO nigdy się nie zdarzyło: czy tak?

To się nigdy nie wydarzyło: Czy to?

Wszyscy mamy kilka mrocznych sekretów, które chcemy ukryć; niektórym z nas udaje się zachować te sekrety w grobie, innym… no cóż, kto wie? To są moje sekrety, nigdy nie chciałem, aby je ujawniano, ale kiedy zbliżałem się do końca mojej drogi, pomyślałem, że może uda mi się wymazać z pamięci winę i niepewność, które zrujnowały moje życie. Nigdy nie mogę być pewien, że nie dopuściłem do tego, że gdybym miał odwagę komuś o tym powiedzieć, to sprawy i moje życie mogłoby potoczyć się inaczej. Wszystkie nazwy i miejsca zostały zmienione (dla mojego spokoju, aby nie chronić winnych!), ponieważ moja rodzina i przyjaciele nigdy nie byli świadomi żadnego z tych wydarzeń. Jeśli o mnie chodzi, jest to bardzo nieprzyjemna historia, ale napisałem ją tak, jak pozostała w mojej pamięci. Mogę tylko przeprosić, jeśli to obrazi.


Rozdział 1


Ukrywałem się w stodole na tyłach farmy; było wspaniale... dopóki NIE przybyli. Miałem kontrakt, kiedy skończyłem szkołę w wieku czternastu lat, tak samo jak wszystkie dzieci w mieście. Jedyna różnica między nimi a mną była taka, że ​​wyglądali na czternaście lat, podczas gdy ja przypominałem mizerną dziewięciolatkę. Jak już wspomniałem, było dobrze, kiedy przybyłem na farmę, byłem wtedy jedynym dzieckiem i przez kilka tygodni naprawdę dobrze się bawiłem, przebywając ze zwierzętami i delektując się wiejską okolicą. Nie musiałem bardzo ciężko pracować, ponieważ rolnik uważał, że jestem za mały, aby zarządzać jakąkolwiek pracą na farmie, więc musiałem tylko opiekować się arią, w której mieszkałem i starać się utrzymać ją w czystości. potem pewnego dnia rolnik powiedział mi, że na farmę przyjeżdża więcej chłopców, chociaż zrozumiał, że są starsi ode mnie i będą pracować na farmie dla swojego utrzymania. Kiedy to usłyszałem, nie mogłem się doczekać ich spotkania.

Kiedy przybyli po raz pierwszy, wydawali się w porządku; nie znali się, chociaż pochodzili z tej samej części śródmieścia. W ich arii było dość ciężko i dopiero później odkryłem, że wszyscy byli w więzieniu lub poprawczaku w takim czy innym czasie. Zostali mi przedstawieni jako Tad, Rogo, Bimmy i Jad, w wieku od szesnastu do osiemnastu lat. "Jakie jest twoje imię i ile masz lat?" zapytał Jad, "Billy i ja mam czternaście lat" odpowiedziałem. – Jezu, wyglądasz tylko na dziewięć lub dziesięć lat – powiedział szyderczo. Choroba dziecięca zahamowała mój rozwój. Rolnik poprosił mnie, abym pokazał im, gdzie spali, więc zabrałem ich do pokoju, który mieli dzielić. Rozglądali się po pokoju z niezadowoleniem i chcieli wiedzieć, gdzie spałem, ponieważ w pokoju były tylko cztery łóżka. Powiedziałem im, że mam pokój wzdłuż przejścia od nich; nasza część gospodarstwa była oddzielona od reszty domu.

Kiedy zaczęły się kłopoty, naprawdę nie mogę powiedzieć, zaczęło się to tak stopniowo, że na początku nic nie zauważyłem, po prostu poza dokuczaniem i okazjonalnym uderzeniem w ramach ich normalnego makijażu, w końcu pochodzili z bardzo szorstką arię i prawdopodobnie miał trudności z wychowaniem. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to dość dorosły sposób patrzenia na ich zachowanie, ale to było więcej lat temu, niż pamiętam, a teraz patrzę na to z perspektywy osoby dorosłej. Mimo że; co wydarzyło się w ciągu następnych dwóch lat i przez co mnie przeszli, myślę, że gdybym jeszcze kiedyś ich spotkał, prawdopodobnie zemściłbym się w najbardziej diaboliczny sposób. Ale w tym czasie byłem tak boleśnie naiwny, że chociaż żałowałem, że nie jestem większy i nie mogłem dać im cholernie dobrego lania, po prostu wykluczyłem to, co zrobili i zachowałem to dla siebie, nie tylko dlatego, że tak bardzo się ich bałem, ale też nie sądziłem, że ktoś mi uwierzy. Znęcanie się nasiliło się do tego stopnia, że ​​próbowałem ukryć się w różnych miejscach na farmie, aby mnie nie znaleźli… ale pewnego wieczoru to zrobili…


Wszystko zaczęło się od tego, jak wyciągali mnie z bel słomy, w których się ukryłem, i popychali od jednego do drugiego, gdy stali w kręgu, aż tak się zakręciło mi w głowie, że potknąłem się i upadłem. Kiedy leżałem na podłodze stodoły, jeden z nich powiedział coś o „trochę zabawy”, potem zaczęli sugerować raczej dziecinne rzeczy, takie jak powieszenie mnie za nogi z belek, czy zakopanie mnie w środku ze stosu słomy lub rozbieranie mnie i zmuszanie mnie do biegania nago po gospodarstwie. Ostatnia sugestia została wykluczona jako to, co zrobią, a potem śmiech i przekleństwa zaczęły ściągać moje ubrania. Oczywiście walczyłem i krzyczałem na cały głos, mając nadzieję, że rolnik mnie usłyszy. „Napchaj mu coś do ust” krzyknął jeden z nich, a szmatę czy coś brutalnie wepchnięto mi do ust, dławiąc się moimi krzykami. Potem zaczęło robić się naprawdę brzydko, kiedy ściągnęli moje spodnie i spodnie. Kiedy stałem przed nimi zupełnie nagi, próbując zakryć się rękami, zaczęli mnie szturchać i szturchać uwagami takimi jak „Chudy mały karzeł, prawda?” i „Spójrz na jego kutasa, widać go strasznie”, powiedział jeden z nich. „Chwyć starego i zobaczmy, czy damy mu radę” zaśmiał się Bimmy i tak jak inni złapał mnie za ramiona, zaczął szorstko szarpać mojego drobnego kutasa, ale bolał tak bardzo, że prawie płakałem. chociaż to mi nie pomogło. Kiedy zorientowali się, że się nie denerwuję, zepchnęli mnie na belę słomy. „Ponieważ nie wydaje się, żeby był w stanie być twardym, może przechyla się w drugą stronę?” zadrwił Rogo. Nie zrozumiałem tej ostatniej uwagi: „Powiedz ci co, idź i weź marchewkę lub ogórka, porządnie porządnie, zerżnij go z żoną i zobacz, czy to mi się uda” – zachichotał. Jad wyszedł ze stodoły, gdy Bimmy zaczął klepać mnie w tyłek tak mocno, jak tylko mógł, ku uciesze dwóch pozostałych, którzy mnie przytrzymywali. Próbowałem krzyczeć, ale knebel tłumił każdy hałas, jaki wydawałem, próbowałem ich kopać, ale bez powodzenia, tylko się śmiali, a on mocniej spoliczkował. Kiedy skończyli, wyłzyłem oczy i próbowałem zakryć tyłek rękami, kiedy udało mi się je wyrwać podczas walki. Właśnie wtedy wrócił Jad z uśmiechem na twarzy. „Nie mogłem znaleźć ogórka, ale mam coś lepszego, założę się, że naprawdę to czuje w swoim gównie”, powiedział ze śmiechem, prowadząc psa stróżującego do stodoły. Ten pies był największym rottweilerem, jakiego kiedykolwiek widziałem, właściwie był to jedyny zgnilizna, jaki widziałem, ale w całym moim życiu nigdy nie widziałem większego psa, nie żartuję, był naprawdę masywny, ale zawsze miał był dla mnie łagodny, kiedy się razem bawiliśmy, więc kiedy go zobaczyłam, nie martwiłam się zbytnio. „Po co, do cholery, kupiłeś tę pieprzoną rzecz?", zapytał Rogo, „Powiedziałeś, żeby mu coś załatwić, no cóż... mam coś", odpowiedział Jad. „Co; używać psa? Daj spokój... musisz żartować... to go, kurwa, zabije! Uśmiechy i uśmiechy zniknęły teraz z ich twarzy, gdy spojrzeli na Jad, żeby sprawdzić, czy mówi poważnie. ale nagle zdałem sobie sprawę, co zamierzają zrobić i byłem przerażony i walczyłem tak rozpaczliwie, że udało mi się uwolnić, wyrwałem knebel z ust i nie mogłem wyjść z drzwi stodoły, gramoliłem się ze strachu i desperacja w górę stosu bel, krzycząc na cały głos o pomoc, przerażona, że ​​naprawdę zrobią to, co groziły. Tad i Rogo gonili za mną, krzycząc, żebym się zamknął i „przestał robić ten pieprzony hałas”, że gdybym tego nie zrobił, naprawdę by mnie popieprzyli. Byłem zbyt przerażony, żeby usłyszeć co mówią, i po prostu dalej krzyczałem, krzyczałem i próbowałem uciec, w pewnym momencie pamiętam, jak przewróciłem bele na wierzch ich, a to naprawdę ich wkurzyło. Myślę, że Rogo został w jakiś sposób ranny, ponieważ słyszałem, jak przeklinał i groził że skręci mi kark, kiedy mnie złapie. Następną rzeczą, jaką wiedziałem, wydawały się kruszyć pode mną, a ja spadałem, razem z belami, by wylądować płasko na plecach na podłodze, z wiatrem wywiewanym ze mnie, u stóp Rogo, który chwycił mnie z radością. "Dobrze ty mały draniu, naprawdę to teraz zrozumiesz!" wrzasnął potrząsając mną jak szmacianą lalką. Pies szczekał i podskakiwał, podekscytowany całą aktywnością i hałasem, który się działo. Chłopcy byli już bardzo wściekli i Rogo praktycznie rzucił mnie przez belę, gdy Bimmy wepchnął mi knebel z powrotem do ust.

Dwóch z nich przytrzymywało mnie, gdy Jad kupił psa za nami, szamotałam się i próbowałam kopnąć, ale to wszystko bez skutku, moje krzyki były stłumione i głęboko w środku, naprawdę wierzyłam, że nie odważą się nieść zażegnać ich groźbę, ale to nie powstrzymało mnie przed strachem. - No to idź - nalegał Rogo. Nagle poczułem, jak ciężki ciężar psa ląduje na moich plecach, a jego przednie łapy zaciskają się wokół moich bioder, a jego owłosione boki napierają na mój nagi zad. Byłem teraz naprawdę przerażony, nie mogłem się ruszyć, słysząc śmiech i chichoty chłopaków, kiedy poczułem, jak pies zaczyna się na mnie garbić. Z początku czułam tylko, jak jego pochwa napiera na mój tyłek, potem coś twardego i ostrego zaczęło szturchać policzki mojego tyłka, nie trafiając w ślad, najpierw z jednej strony, potem z drugiej. Zrobiłem co w mojej mocy, aby się poruszyć, aby odniosło sukces, ale wtedy Bimmy zdał sobie sprawę, co robię i poczułem, jak ręce chwytają moje kostki i trzymają je szeroko. Chłopcy śmiali się jeszcze głośniej, żartując o psie ryczącym się z prosiakiem. Podskoczyłem gwałtownie, gdy poczułem, jak szpiczasty koniec psiego ukłucia penetruje mój odbyt, wrzasnąłem w kneblu, wykręcając biodra w desperackiej próbie zrzucenia psa ze mnie, tylko po to, by poczuć, jak ściska moje biodra mocniej, gdy jego długa śliska Kolec w kształcie palca wsunął się przez zwieracz do okrężnicy. Automatycznie zacisnąłem mięśnie tyłka tak mocno, jak tylko mogłem i zacząłem krzyczeć w knebel, ale to tylko wydawało się podniecać bestię jeszcze bardziej, ponieważ jej pchnięcia stały się bardziej zdeterminowane i czułem, jak jej ukłucie wydłuża się i rozszerza we mnie, gdy zanurzył się jeszcze głębiej w moich wnętrznościach. Moje stłumione krzyki „Nieee, nieee, nieee, ooo!” Towarzyszyły im okrzyki chłopaków „Yah, Yah, jedź, jedź, jedź”. Pies naprawdę wbijał mi psie mięso w zad. Nie mogę uczciwie powiedzieć, że było to bolesne (na początku!), ponieważ natrętny kutas był tak cienki, spiczasty i śliski, kiedy mnie penetrował, że nie różnił się niczym od małej sondy medycznej, ale teraz, jak krew zaczęła do niego pompować, zanurzony członek zaczął rosnąć i zapadał się głębiej w moje wnętrzności z każdym mocnym pchnięciem. Grubość i głębokość stawała się bardzo niewygodna, ale nie bolesna... A jednak! Nie czułem się brudny, zdegradowany ani zniesmaczony, czułem szok, szok, że ci chłopcy zrobią coś takiego innej osobie, mnie! Przeprowadź mnie przez coś tak strasznego jak to. Zrobiło mi się niedobrze, jakby wszystko zostało wepchnięte do żołądka. Pies zaczął szybciej garbić, gdy jeden z chłopaków krzyknął: „Przyszykuj się chłopcze, on cię zastrzeli pełen psiego komunikatora”. Nic nie czułem, poza tym, że pulsujące ukłucie we mnie wydawało się stać tak grube i długie, że bałem się, że rozerwie mi wnętrzności, a potem guzek zaczął się rozszerzać tuż wewnątrz mojego zwieracza u nasady ukłucia, rósł, aż wydawało mi się, że była wielkości brzoskwini, która rozciągała moją okrężnicę do granic wytrzymałości. Pies zaczął zwalniać, a jego ciało wydawało się sztywnieć, a po chwili wbił się we mnie głębiej niż do tej pory, tak głęboko, jak tylko mógł, poczułem, jak jego worek z piłką uderza w policzki mojego tyłka kiedy wydał z siebie głębokie gardło, a ja poczułem dziwne odczucie głęboko we mnie, wydawało się, że to strumień wody, ale bardziej skoncentrowany, jak strumień, który znów trysnął i ponownie zalał moje wnętrzności. Tryskanie trwało i trwało, zastanawiałam się ile trzymały te kule, moje jelita były wypełnione do granic wytrzymałości, a mimo to nadal we mnie wlewało się. Potem, gdy tryskanie przeszło w drybling, ból zaczął się naprawdę. Guz (węzeł) u nasady ukłucia wydawał się ogromny i miał wrażenie, że prawie rozcina mi zwieracz, gdy pies próbował, ale nie mógł się wycofać. Przez kilka chwil pies odpoczywał na moich plecach, potem poczułem, jak jego nogi opuszczają moją talię i doznałem straszliwego bólu łzawienia, gdy obrócił się, że tyłek był przy moim, węzeł skręcał się w mojej okrężnicy i szarpał za pierścień, prawie go rozrywając . Ból był nieznośny, gdy próbował się ode mnie uwolnić, ale byliśmy związani. Zaciskałem zęby i robiłem dużo "Achhh" ing. Nagle wyrwał się i poczułem się tak, jakby mój zwieracz był całkowicie wyrwany, ból był nie do opisania i przez chwilę myślałem, że zemdleję, ale nie zrobiłem tego, po prostu znów zacząłem krzyczeć. Pies przeszedł obok mnie i zobaczyłem, co było we mnie, jego kutas wciąż wisiał pod jego brzuchem, chociaż zaczął się kurczyć, wciąż był gruby jak rękojeść wideł i miał sześć do ośmiu cali długości. Wciąż szlochałem, gdy jeden z nich kopnął mnie butem w pośladki i przewrócił na podłogę. Kiedy leżałem tam w pozycji udowej, Tad wskazał na mnie: „Spójrz na to, ma twardziela, czy to dowodzi, że ten mały brudny drań jest na odwrót?” „Cóż… chociaż zrobił zamieszanie, myślę, patrząc na tę małą łodygę, że musiał być naprawdę podekscytowany byciem pieprzonym”, zauważył Bimmy poważnym głosem i dodał „Dirty little dog fucker” dźgając mi nie delikatnie w żebra z butem. „Cóż, z pewnością wydawał się być podniecony tym małym tango z Rexem, prawda? Może został podniecony przez ruchanie przez zwierzęta” powiedział Rogo. Zostawili mnie na podłodze, a Tad pochylił się nade mną i szepnął: „Mów cokolwiek o tym, co się stało, a zabijemy cię, dobrze?” Nie odpowiedziałem, więc trącił mnie palcem u nogi i powtórzył „OK?” Kiwnąłem głową, a oni wyszli śmiejąc się. „Naprawdę nie sądziłem, że pies go przeleci, prawda?” Usłyszałem, jak Bimmy mówi: „Nie, ale czy widziałeś rozmiar kutasa, który zrobił? i czy ten pies nie poszedł, kiedy wbił mu się w dupę” – nadeszła odpowiedź. Wszyscy się śmiali, wychodząc ze stodoły. Po chwili zebrałem ubranie i ubrałem się, zauważając, że krew zmieszała się z gęstą substancją spływającą po moich nogach z rozerwanego tyłka. Potem powoli wróciłem do swojego pokoju, czując się obolały i jakby wyschnięty w środku.

Ciąg dalszy w rozdziale drugim

Podobne artykuły

Mordie pkt1

W małym miasteczku, w szczerym polu, mieszkał nieznany mężczyzna o imieniu Mordie. Przez lata Mordie spędzał dni w swoim domu, myśląc o idealnej kobiecie dla niego. Widzisz, Mordie nie jest złym facetem, został po prostu źle zrozumiany. Jako młody chłopak dorastający w wielkim mieście, zawsze wyśmiewano się z jego wagi, źle zrozumianej twarzy i niestabilności psychicznej. Obawiając się o bezpieczeństwo syna, nadopiekuńcza matka Mordiego uciekła z miasta, by zamieszkać w małym miasteczku. Z obawy przed śmiesznością matka Mordiego nie chciała, żeby wyszedł z domu, ani nawet do szkoły. Te cztery ściany ograniczały Mordiego. Pewnego dnia jego matka trafiła do szpitala z...

1.3K Widoki

Likes 0

Jeśli wygrasz? - część 2

Usiadłam na skraju obwisłego materaca w obskurnym pokoju motelowym i spojrzałam na kuszące kutasy czterech nagich uczniów ostatniej klasy liceum stojących przede mną. Brandon był jedynym, który jeszcze skończył osiemnaście lat, ale kiedy w przyszłym miesiącu miał urodziny, był na tyle blisko, że nie zastanawiałam się nad jego wiekiem. Każdy z chłopców był mocno zawzięty, mimo że wszyscy dopiero kilka minut wcześniej wbili się w moją rękę. Po przełamaniu lodu nie zerkali już ukradkiem na moje ciało w średnim wieku, ale z szacunkiem wypielęgnowanym ciałem, a zamiast tego otwarcie gapili się na moją dojrzałą postać, która była ledwie ubrana w niewiele...

1.4K Widoki

Likes 0

Zadatki na dziwkę Rozdział 1

To był gorący letni dzień, szedłem w kierunku centrum handlowego, gdzie była moja najlepsza przyjaciółka Rosie. Nie mogłem się doczekać tego przez cały tydzień. Nie widziałem jej od kilku miesięcy. Po kilku minutach marszu w gorącym słońcu w końcu dotarłem do centrum handlowego. Stała tam tak piękna jak zawsze. Stała tam w swoich ulubionych dżinsach, czarnej koszulce i skórzanej kurtce, w której wyglądała jak motocyklistka. Jej włosy były kręcone i brązowoczerwone. Byłem zakochany w tej dziewczynie i chciałem jej powiedzieć, ale po prostu nie wiedziałem jak. Zobaczyła mnie i uśmiech pojawił się na jej twarzy. Też się uśmiechnąłem. Podbiegłem do niej...

1K Widoki

Likes 0

Imprezować

Przeczesując moje ubrania, wybieram obcisłą czarną sukienkę, która ładnie podkreśla moje krągłości. Moje duże okrągłe miseczki B są podparte na brzegu sukienki, gdy mój tyłek wyskakuje, sprawiając, że wygląda na okrągłe. Mój chłopak powiedział mi, że dziś wieczorem będziemy dzicy i ubierzemy się ekstra zdzirowate. Nigdy nie wiem, co ma na myśli, zawsze mnie czymś zaskakuje. Czy to wydarzenia, czy prezenty, ma wyobraźnię. Zastanawiam się, jak przez niektóre z nich nie trafił do więzienia za to, co robi. Wibrując w mojej kieszeni, mój telefon gaśnie, sygnalizując wiadomość od niego -Jestem tutaj- -schodzić- ~Ok~ Odpowiadam, chwytam telefon i sprzęgło, wychodzę z małego...

1.1K Widoki

Likes 0

Trzy J i S Go na nartach – dzień 3, część 2

Trzy J i S Go na nartach – dzień 3, część 2 przez technika BDSM FFF/F D/s / łagodne / ekshibicjonizm / dobrowolne niewolnictwo / F/F / śnieg / zimno / upokorzenie / elektroseks = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = Cztery młode studentki na wakacjach na nartach muszą znaleźć inne zajęcia, gdy nadmiar świeżego śniegu uwięzi je w kabinie. To już czwarty z tej serii i opisuje ciekawy dzień na nartach na prawie wyludnionych stokach. Może to mieć więcej sensu, jeśli przeczytałeś „Trzy J i narty S...

813 Widoki

Likes 0

Obracanie drugiego policzka

Jestem osobą głęboko religijną. Wierzę w czynienie dobra i opieranie się złym pokusom. Wierzę, że chrześcijanie powinni praktykować pokorę, a gdy skrzywdzona, nadstawiać drugi policzek. Z pomocą mojej żony Ewy ciężko pracuję, aby być dobrym chrześcijaninem. Myślałem, że ocalę Ewę i doprowadzę do jej przemiany. Pod każdym względem Ewa była grzesznicą. Spotkałem ją w chwili słabości. Pewnego dnia zostałem zwabiony do „klubu dżentelmenów” wbrew mojemu lepszemu osądowi i znajomości dobra i zła. Byłam dziewicą w każdym tego słowa znaczeniu i wydawało mi się, że pociąga mnie dziwny, satanistyczny magnetyzm, którego nie mogę się oprzeć. Ewa była „egzotyczną” tancerką i zdecydowanie najpiękniejszą...

673 Widoki

Likes 0

Początek i 40 lat później zmiana

Jay i ja bawimy się ze sobą odkąd mieliśmy około 15 lat. Zaczęło się to pewnej nocy, kiedy spał w moim domu i chcieliśmy oglądać telewizję dobrze po tym, jak moi rodzice poszli spać. Oto krótki powrót, zanim przejdę do tego, co wydarzyło się w zeszły weekend. Tej nocy po wyłączeniu telewizora otworzyliśmy kanapę sypialną i położyliśmy się na noc. Krótko po tym, jak byliśmy pod kołdrą, poczułem, jak jego ręka przesuwa się po moim boku i delikatnie dotyka mojego fiuta. W tym momencie, jak u każdego 15-letniego chłopca, nie minęło więcej niż kilka sekund, aby stać się twardym. Następnie wsunął...

433 Widoki

Likes 0

Tylko przejażdżka autobusem... Uczciwe 4

Moje ciało zaczęło się poruszać, kawałek po kawałku, mój mózg ponownie włączał wszystkie przełączniki, chociaż to moje uszy pojawiły się pierwsze i oto, co usłyszałem: „…no, przepraszam, ale możemy Nie trzymaj go na zawsze pod napięciem, proszę pani, przepraszam, ale jeśli nie zobaczymy żadnego wyzdrowienia w ciągu następnych 48 godzin, musimy go wyłączyć i zaakceptować jego śmierć. Przepraszam, naprawdę jestem.” Powiedział ktoś po mojej lewej stronie. „W czym był tylko przez 2 dni, a ty już go odliczasz!?” ktoś krzyknął. „Nie, proszę pana, pański syn ma szansę przeżyć bez niego, choćby był szczupły, a my rozpaczliwie potrzebujemy jego maszyny dla tych...

290 Widoki

Likes 0

Bursztyn - Rozdziały 7 i 8

Rozdział 7 Rob ziewnął i przekręcił się na coraz bardziej znajomy widok wytatuowanych cycków i przekłutych sutków swojej starszej siostry. Postanowił ją obudzić, wsuwając w nią swojego grubego, żylastego kutasa, jednocześnie ciągnąc za kolczyki i – żeby upewnić się, że się obudziła – uderzając ją w tyłek. Jednak gdy tylko włożył czubek swojego penisa, jęknęła głośno i otworzyła oczy. – Och, Rob – jęknęła i otoczyła go nogami, przyciągając go tak daleko, jak tylko mógł. „Rozciągnij mnie!” Już po kilku pompkach Amber krzyczała z rozkoszy. Rob postanowił dołączyć do niej w orgazmie - nie był przyzwyczajony do posiadania aż tak dużej...

264 Widoki

Likes 0

Wyjątkowy prezent świąteczny od mamy

Specjalny prezent bożonarodzeniowy dla mamy firmy rmdexter Poniższa historia jest kompletnym dziełem fikcji i fantazji. Wszelkie podobieństwo do osób żyjących lub zmarłych jest czysto przypadkowe. Zauważ, że w przeciwieństwie do większości moich opublikowanych prac, jest to samodzielna historia, oferowana jako wakacje dzięki wszystkim moim lojalnym czytelnikom. Miej to na uwadze podczas czytania – mam nadzieję, że ci się spodoba. I proszę, poświęć czas na głosowanie lub pozostawienie komentarza, autorzy to doceniają. „Jake, nie mogę uwierzyć, że zadałeś sobie tyle trudu!” – powiedziała Tanya Nolan, gdy jej syn zdjął ręce z jej oczu. 18-latek zaprowadził ją do rodzinnej jadalni, zasłaniając jej oczy...

249 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.