Dominująca żona pt1

635Report
Dominująca żona pt1

Po długim, gorącym prysznicu Daz wrócił do sypialni, wchodząc do sypialni. Daz był zszokowany widokiem swojej wspaniałej żony, jakiej nigdy wcześniej nie widział, ubranej w niesamowity skórzany gorset, z jej ogromnymi piersiami usiłującymi się uwolnić i długą skórzaną spódnicą, która sięgała tuż nad jej wysokimi do kolan skórzanymi butami. Mj trzymała w dłoni szpicrutę i miała psotny wyraz twarzy, jej czarne włosy były długie i proste, a jaskrawoczerwona szminka sprawiała, że ​​jej uśmiech wyglądał jeszcze bardziej niegodziwie. Daz stanął przed nią nagi i poczuł, że robi mu się gorąco na sam widok swojej żony, która przypominała dominę, o której tak często fantazjował, ale nigdy nie wspomniał o niej swojej żonie.

„Spóźniłeś się! teraz uklęknij i podczołgaj się tutaj, żeby przeprosić” – rozkazał Mj. Daz pomyślał, że to fajna zabawa, więc posłuchał żony i podczołgał się, a potem uklęknął przed swoją oszałamiającą żoną i podniósł wzrok, posyłając swój najsłodszy uśmiech „Przepraszam, że się spóźniłem i nie zadzwoniłem” Uśmiech Mja zniknął „Zamknij się wstawaj, nie dałam ci pozwolenia na mówienie” Mj postukała w plon w dłoni, gdy okrążała Daza, wpatrując się w niego w głębokich myślach. Mj zatrzymał się przed Dazem i brutalnie pchnął głowę w stronę podłogi. „Pocałuj mnie w stopy!” Choć wszystko to wydawało się Dazowi dziwne, wydawało mu się to bardzo ekscytujące i zamiast się kłócić, zdecydował się być posłuszny. Na czworakach, z tyłkiem wiszącym w powietrzu, pochylił głowę, aby umożliwić mu lizanie i całowanie butów na wysokim obcasie swojej dominującej żony.

*klaśnięcie* Daz był zajęty całowaniem i lizaniem butów Mja i nie widział szpicruty, gdy została podniesiona i mocno opuszczona na jego pośladek, zabolało go i zaskoczyło. Przestał całować jej buty i sięgnął z powrotem do pocieraj przy tym bolące miejsce, siedząc. Mj zaczęła się cicho śmiać pod nosem i wymamrotała coś w stylu „będzie fajnie”. Daz wstał, żeby zaprotestować, ale gdy stał, Mj okrążył go za nim i pchnął go twarzą w stronę łóżka. Szybko wyciągnęła jego ręce za siebie i zawiązała mu kajdanki w sposób sugerujący, że przemyślała to i przynajmniej w myślach przećwiczyła ten ruch. Z rękami skutymi z tyłu, leżąc twarzą w dół na łóżku, Daz ze złością zaczął protestować: „Co ty do cholery robisz? Rozwiąż mnie teraz”. Mj tylko się roześmiał, gdy usiadła na nim okrakiem, siedząc na plecach, sięgnęła i udało jej się włożyć mu coś do ust, poczuł, jak zapina mu coś za głową i z jego porno surfingu rozpoznał, że właśnie zakneblowała go jednym z tych knebliów urządzeń, które widział tyle razy, zdał sobie sprawę, że jego sekretne fantazje być może nie są tak tajne, jak mu się wydawało i że być może Mj podążała jego tropem surfowania po porno i postanowiła wykorzystać te informacje dla własnego dobra.

Mj wstał i łapiąc za kajdanki, niezgrabnie pociągnął Daza z powrotem na nogi od tyłu, obróciła go i spojrzała mu prosto w oczy „dziś wieczorem jesteś moim niewolnikiem i żeby pokazać, jak bardzo ci przykro, że zawsze się spóźniasz i okazujesz całkowity brak z szacunku dla mnie, zrobisz dokładnie to, co ci rozkażę, w przeciwnym razie zrobię ci kilka zdjęć w tej żałosnej sytuacji i wyślę je e-mailem do wszystkich twoich kolegów z pracy, czy to jasne? Daz pomyślał o tym, jak mógłby ją zaatakować i przewrócić, ale nie wiedząc, gdzie jest klucz do kajdanek, wiedział, że to nie jest dobre rozwiązanie i niechętnie pokiwał głową, zgadzając się. Mj założył na szyi Daza obrożę dla psa i przyczepił do niej smycz „na kolanach!” – rozkazał. Daz uklęknął, gdy odwróciła się i przerzuciła łańcuch przez ramię, i patrzył, jak uwodzicielsko kręci tyłkiem, prowadząc go z sypialni do pokoju gościnnego na kolanach, z rękami założonymi za plecami. Trudno było dotrzymać mu kroku, łańcuch naciągnął go kilka razy, niemal zmuszając go do przewrócenia się i bolały go kolana, mimo że był to krótki dystans.

Wchodząc do pokoju gościnnego, Daz zaczął zdawać sobie sprawę, że dzisiejsze wydarzenia zostały szczegółowo zaplanowane, nie tylko nowy strój i kajdanki, ale także przygotowany pokój gościnny. Na stole pod ścianą stało kilka rzeczy, których Daz nie widział wcześniej i zdał sobie sprawę, że Mj zrobił spore zakupy przed dzisiejszym wieczorem.

Mj poprowadził Daza na środek pokoju i chwycenie łańcucha blisko kołnierza przyciągnęło go z powrotem do pozycji stojącej. Do podłogi przymocowano skórzane mankiety na krótkich łańcuszkach i Mj szybko założył je wokół kostek Daza, rozkładając jego stopy w wygodnej pozycji. Z sufitu zwisał łańcuch, który przyczepiła do jego kołnierzyka. Mj cofnęła się i spojrzała na swojego nagiego męża z rękami skute kajdankami za plecami, kneblem uniemożliwiającym mu mówienie, a teraz jego stopy unieruchomione i łańcuszek na kołnierzu oznaczający, że prawie w ogóle nie mógł się ruszyć ze swojej pozycji. Mj okrążył go kilka razy, patrząc na niego od góry do dołu, przesuwając czubkiem szpicruty w górę i w dół po jego ciele, zatrzymując się, aby okrążyć nim jego wyprostowane sutki i żartobliwie stukając penisem z boku na bok. Pomimo jego wcześniejszych protestów i wściekłego spojrzenia, Mj wiedział po twardym kutasie, że naprawdę podobała mu się sytuacja, którą dla niego stworzyła. Mj czuł, że wygląda trochę jak niewolnik wystawiony na inspekcję i miał nadzieję, że spodoba mu się kilka z wielu niespodzianek, które przygotowała dla niego dziś wieczorem.............

Podobne artykuły

Nigdy nie oglądaj się za siebie_(2)

Wstęp - Słyszałem, że ktoś wprowadził się do rezydencji - powiedział Mały Jeremy rzeczowym tonem. Jego młodzieńczy głos był mocny i pewny siebie, a jego pierś unosiła się wysoko, gdy mówił. – Kłamca – odwarknął natychmiast Porter. To było niemożliwe, wszyscy wiedzieli, że ten dom jest nawiedzony. Obaj mieli wtedy 7 lat, a ich wyobraźnia nieustannie tworzyła historie. Wiele z ich historii dotyczyło tajemniczej rezydencji, która leżała na szczycie górzystego terenu otaczającego ich miasto w Kolorado. Obaj byli przekonani, że jest nawiedzony, więc perspektywa, że ​​ktoś go zamieszkuje, była niezrozumiała. „Nie”, Jeremy żywo potrząsnął głową. „To prawda, Porter, przysięgam”. Porter, który...

1.2K Widoki

Likes 0

Wyprawa Pam na ryby

Wyprawa Pam na ryby przez jallen944 © Anne odłożyła telefon na blat i zeszła na dół schodów. Pama? krzyknęła. Co? Pam odpowiedziała i stanęła w drzwiach, by spojrzeć na schody. – Pan Thorn chce wiedzieć, czy chcesz iść z nim na ryby. W ten weekend wybiera się nad jezioro. – Tak, pójdę – powiedziała Pam, nagle czując się bardzo podekscytowana. On to zrobił. Wymyślił, jak sprawić, by była sama na weekend. „Ok. Powiem mu, że będziesz gotowa, kiedy przyjedzie po ciebie”. Pam wpadła z powrotem do swojego pokoju, pełna nerwowego podniecenia. Potarła nogi o siebie i stymulowała łechtaczkę. Zanim się zorientowała...

1.1K Widoki

Likes 0

Lista niegrzecznych rozdziałów 4

Zadrżałam na myśl o tym, co zrobiliśmy sami w ciągu ostatnich dwudziestu minut. Tak, było więcej niż dobrze. Przeklinałam w myślach, że on zawsze ma rację. Chris dotknął ustami mojego czoła i pogładził moje plecy. „Ponieważ jesteśmy tutaj otwarci, zanim przejdziemy dalej, myślę, że to dobry moment, aby zająć się czymś ważnym”. „Okej…” Zaczęłam podnosić wzrok i dotarłam aż do jego ust. – Holly, czy jesteś grzeczną dziewczynką? – powiedział poważnie, jakby moja odpowiedź była najważniejszą decyzją w moim dotychczasowym życiu. Wtedy dostrzegłem cień jego dołeczka. – Albo niegrzeczną dziewczynką? Znowu pochyliłem głowę. Och. Mój. Bóg. Moja twarz prawdopodobnie wyglądała jak...

621 Widoki

Likes 0

Kara za małą dziwkę

Nie była pewna, jak to wszystko wydarzyło się tak szybko, teraz była pochylona w swojej łazience, jej świeżo ogolona cipka była walona. Wcześnie rano poszła do łazienki i wyjęła korek analny, który jej mąż włożył w nią, zanim wyszedł do pracy i wskoczył pod prysznic. Myjąc swoje ciało, powoli drażniła się delikatnymi pieszczotami. Właśnie wyszła spod prysznica i zaczęła się wysychać, kiedy wyjrzała przez okno, uświadamiając sobie, że zapomniała zamknąć rolety. Zobaczyła swoją sąsiadkę stojącą tam i wpatrującą się w ręcznik suszący jej włosy. Przyłapała go już na tym, że na nią patrzył i to ją podnieciło. Uśmiechnęła się i pomachała...

2.6K Widoki

Likes 0

Kurwa w górę

Kurwa w górę Holly skręciła w żwirową drogę prowadzącą do jej prywatnego jeziora i odetchnęła z ulgą. Parkując obok wielkiego dębu, gdzie zawsze robiła, znajdowała się zaledwie kilka metrów od jeziora. Tuż nad nią znajdowała się jej chata. Mogłaby zbudować tu rezydencję, gdyby tylko chciała, ale chatę, która była tutaj, kiedy po raz pierwszy nabyła posiadłość ponad dwadzieścia lat temu. Początkowo było to miejsce zabaw i gier z jej pierwszym kochankiem. Teraz było to jej schronienie przed światem korporacji i było prywatne, daleko od głównej drogi. O ile nie wiadomo, gdzie to jest, znalezienie go byłoby wypadkiem. Wzięła swoje dwie torby...

3.8K Widoki

Likes 0

Jeśli wygrasz? - część 2

Usiadłam na skraju obwisłego materaca w obskurnym pokoju motelowym i spojrzałam na kuszące kutasy czterech nagich uczniów ostatniej klasy liceum stojących przede mną. Brandon był jedynym, który jeszcze skończył osiemnaście lat, ale kiedy w przyszłym miesiącu miał urodziny, był na tyle blisko, że nie zastanawiałam się nad jego wiekiem. Każdy z chłopców był mocno zawzięty, mimo że wszyscy dopiero kilka minut wcześniej wbili się w moją rękę. Po przełamaniu lodu nie zerkali już ukradkiem na moje ciało w średnim wieku, ale z szacunkiem wypielęgnowanym ciałem, a zamiast tego otwarcie gapili się na moją dojrzałą postać, która była ledwie ubrana w niewiele...

2.7K Widoki

Likes 0

Gretta

Gretta została opuszczona. To był poranek jej 18 urodzin. Obudziła się wcześnie, poćwiczyła jogę i zjadła zdrowe śniadanie. Teraz była w centrum handlowym, kupując ubrania na przyjęcie. Zastanawiam się, co to będzie, że tata mi kupił? Lepiej być pieprzonym samochodem! Pomyślała, sprawdzając fioletowy stanik w sklepie. Wybaczcie mi! Wybaczcie mi! Krzyknęła do urzędnika, który szybko do niej podbiegł. Do jakiego rozmiaru one dochodzą? Zapytała. Chwileczkę mamo, pójdę i sprawdzę… i co by to było za twoją….. 70EE Odpowiedziała szybko, nawet bez cienia uśmiechu na twarzy. Nie muszę się uśmiechać do pieprzonego sprzedawcy w sklepie z biustonoszami, mój tatuś mógłby kupić to...

2.5K Widoki

Likes 0

MAŁY BOBBY

„Kto jest twoim przyjacielem”, zapytał Jake, odrzucając dwie swoje karty i prosząc krupiera o jeszcze dwie!?! „Uh, to jest Bobby Reynolds, mój najlepszy przyjaciel z liceum” odpowiedział Peter, „jest tu tylko na weekend!!!” Pięciu chłopców grających w pokera w pokoju Jake'a skinęło głową na powitanie lekko zbudowanemu młodzieńcowi, po czym wróciło do gry! Peter i Bobby usiedli w kącie, żeby popatrzeć, ale zanim jeszcze usadowili się na swoich miejscach, Jake wtrącił: „Znasz zasady, Pete, każdy, kto patrzy, musi się rozebrać tak samo jak reszta z nas, więc albo się rozbierz, albo na zewnątrz!!! Nie chcąc zostać pominiętymi, Pete i Bobby szybko...

1.3K Widoki

Likes 0

Góra Czarownic - Opowieść o Halloween

OSTRZEŻENIE! To ostrzeżenie prawdopodobnie nie jest potrzebne w tej konkretnej historii, ale dołączam je, ponieważ jest potrzebne w większości moich opowiadań. Jeśli zdecydujesz się przeczytać inne moje historie, upewnij się, że przeczytałeś ujawnienia i ostrzeżenia na początku każdej historii. Wszystkie moje teksty są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla osób dorosłych w wieku powyżej 18 lat. Historie mogą zawierać mocne, a nawet ekstremalne treści seksualne. Wszystkie przedstawione osoby i zdarzenia są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do osób żyjących lub zmarłych jest czysto przypadkowe. Działania, sytuacje i reakcje są TYLKO fikcyjne i nie należy ich podejmować w prawdziwym życiu. Wszystkie postacie biorące udział w czynnościach...

1.2K Widoki

Likes 0

W ślad za nimfomanką 2

W ślad za nimfomanką Część 3 Przez Johna Morrisona „Witamy w Sonic, czy mogę przyjąć twoje zamówienie?” Zapytałem do mikrofonu. Głośnik trochę trzeszczał. – Tak, chcę koktajl mleczny – powiedział cichy, głodny głos. Jaki rozmiar? Zapytałam. „Duże” – odpowiedziała. Czy to to? Zapytałam. — Tak — powiedziała. Dwie minuty później wyszedłem na zewnątrz z jej koktajlem mlecznym. – Druga trzydzieści osiem – powiedziałem. Spojrzałem teraz na dziewczynę. Wyglądała, jakby właśnie skończyła studia. Miała proste brązowe włosy z blond pasemkami. Podała mi pięciodolarowy banknot. – Zatrzymaj resztę – powiedziała. -Dzięki - powiedziałam odwracając się. — Poczekaj — powiedziała. Zatrzymałem się i wróciłem...

744 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.