Tylko przejażdżka autobusem... Uczciwe 4

1.5KReport
Tylko przejażdżka autobusem... Uczciwe 4

Moje ciało zaczęło się poruszać, kawałek po kawałku, mój mózg ponownie włączał wszystkie przełączniki, chociaż to moje uszy pojawiły się pierwsze i oto, co usłyszałem: „…no, przepraszam, ale możemy Nie trzymaj go na zawsze pod napięciem, proszę pani, przepraszam, ale jeśli nie zobaczymy żadnego wyzdrowienia w ciągu następnych 48 godzin, musimy go wyłączyć i zaakceptować jego śmierć. Przepraszam, naprawdę jestem.” Powiedział ktoś po mojej lewej stronie. „W czym był tylko przez 2 dni, a ty już go odliczasz!?” ktoś krzyknął.
„Nie, proszę pana, pański syn ma szansę przeżyć bez niego, choćby był szczupły, a my rozpaczliwie potrzebujemy jego maszyny dla tych, którzy nie potrafią.” Powiedział inny. To była bzdura! Nikt mnie nie wyłączał, próbowałem powiedzieć „Co mówisz głupcze”, wiesz, żeby spróbować urozmaicić całe „powracanie z martwych” trochę bardziej zabawnym, ale nic się nie stało. Więc próbowałem zarzucić ręce, ale nic się nie stało, zacząłem panikować, potem pomyślałem, że to może być dobry pomysł, aby moje tętno przyśpieszyło, może być tajnym kodem lekarza: „Żyję, nie Zabij mnie!'.

Oczywiście wtedy nie byłam w stanie odpowiednio wpaść w panikę, wiedząc, że panika była moim planem, to jak próba połaskotania siebie. Niekończąca się „zabawa”. „Synu, jeśli mnie słyszysz, to chcę tylko wiedzieć… jakie to banalne”. Powiedział mój tata poważnie
„Słuchaj, po prostu spraw, żeby to synu, ja i twoja mama cię kochamy, Louise i Dan czekali z nami przez dwa dni, Louise nie opuszcza cię, chyba że musi, Dan ciągle się sprawdza i dużo krąży ”.
Wiedziałem, że nie sądzili, że ich słyszę, ale kochałem ich za to, że ze mną rozmawiali i byłem wzruszony, że Louise i Dan nie porzucali mnie, byli przy mnie. Zauważyłem też, że nie wspomnieli o Emily, czy ona tu była, czy też coś jej się stało?
Ale było w niej coś, powód, żeby jej nie lubić, ale… czy to… czy ona… nie może być… nie była transwestytą, prawda? Ach, kurwa, pomyślałem, w tej chwili i tak nie będzie to miało większego znaczenia.

Poczułem się zmęczony, jakbym po prostu spędził godziny na pisaniu części 3.5 do historii we wczesnych godzinach, ponieważ zapomniałem ją zapisać. Dziwny, wyjątkowy typ zmęczonego.

Wtedy usłyszałem głos z kierunku, w którym miałem nadzieję być drzwiami. „Czy mogę z nim usiąść?” powiedział głos. To musiała być Louise, głos miękki jak lutnia. – Jasne, i tak muszę znaleźć jego matkę. Porozmawiaj z nim, może potrzebować towarzystwa. Mój tata powiedział, kiedy wyszedł. „Hej, kochanie Ralph, słyszysz mnie?” - powiedziała Louise z nutą troski, ale także nadziei, jakby część jej wiedziała, że ​​mogę. – Wiesz, że sprawiasz, że tęsknię za uczelnią, prawda? powiedziała żartobliwie, potem westchnęła do siebie i wymamrotała coś. „Szkoda, że ​​Emily była zbyt zajęta pieprzeniem swojego chłopaka, żeby zejść na dół i cię zobaczyć, hej?” Powiedziała, że ​​kaszląc z emocji, chciałam sięgnąć do niej i ją przytulić, powiedzieć jej, że u mnie wszystko w porządku i że jestem tam, żeby jej pomóc, co bądźmy szczerzy; jest tym, czego wszyscy chcieli. „Cholera to Ralph, obudź się, proszę, obudź się, obudź się, obudź się… obudź się” wrzasnęła w moje ramię, jednocześnie lekko uderzając mnie w nogę, czułem, jak jej łzy zwilżają moją skórę. Próbowałem wszystkiego, ruchu, mowy, nawet się zmoczyć, czegokolwiek. Westchnęłam w myślach, ale liczyłam na to, że odzyskałam zmysł dotyku oraz słuchu i węchu. Nie jestem pewien co do smaku, nikt jeszcze niczego nie wsadził mi do ust... daj im czas...

Dan musiał wrócić do swojego domu, jego rodzice martwili się, że spędza zbyt dużo czasu w szpitalu, chociaż kiedy wyjaśnił, jak źle się czuje, wkrótce zrozumieli, powiedzieli mu, że następnym razem odwiozą go z powrotem. rano, a także wyjaśnić kolegium, co się dzieje. Dan był wdzięczny, że nie miał rodziców takich jak Ralphs, którzy byli jednym z jedynych powodów, dla których zgodził się odejść, chociaż jego tata wydawał się dzwonić, nie miał pojęcia, jak którekolwiek z nich mogłoby wytrzymać przebywanie w pobliżu jego matki, chodziła jak jeśli światowe sposoby były tylko niedogodnością dla jej autorytetu, naprawdę myślała, że ​​wszystko, czego pragnie, powinno zostać osiągnięte w ten sposób. Zażądała nawet, by Dan wyszedł na godzinę lub dwie, ponieważ nie lubiła jego cienia. Co było nieco ekstremalne dla Dana, kiedy wyszedł, spojrzał za siebie na swój cień, myśląc: „To cień do cholery, cień… co do cholery…”. I oto był w domu w łóżku z filiżankę herbaty, gdy jego przyjaciel był martwy lub umierający. Jakim był wspaniałym przyjacielem: „Znam go od dwóch dni i już go hospitalizowałem”. – powiedział głośno Dan. Chciał tylko wrócić do szpitala. Pierwszy wśród większości ludzi.

Emily była wściekła. Siedziała czekając w poczekalni A przez 6 godzin, zanim miała dość, wybiegła ze szpitala i poszła znaleźć swojego chłopaka, nie wcześniej niż dając kilku chłopakom dobry widok na jej tyłek, gdy pochylała się po coś podnieść. Zamierzała zabić tego, kto kiedykolwiek miał telefony Ralpha, myśląc sobie, że wiedziała, że ​​to musiała być Louise, musiała zobaczyć wiadomość, którą wysłała, żeby spróbować się wykręcić od spóźnienia, co teraz było poprawne. Wiedziała, że ​​skończą się bójką, ale chciała wyjść z sympatiami Ralpha. Emily śmiała się z siebie, zaczęło się, gdy Emily próbowała zdobyć kolejną zabawkę dla chłopca, ale teraz była to sprawa osobista i zamierzała wygrać.

Zacząłem ponownie odzyskiwać kontrolę nad moimi mięśniami, nie zauważyłem tego przez długi czas, ponieważ nie zawracałem sobie głowy próbami, ponieważ przeszłość Dziewięć tysięcy razy nie zadziałała, dopóki nie byłem w stanie prawidłowo widzieć. Mogłam zauważyć, że moje oczy się poruszają, rozejrzałam się, ale widziałam tylko dach, więc ostrożnie wyciągnęłam szyję w dół, żeby zobaczyć Louise z głową na krawędzi mojego łóżka, śpiącą. Pomyślałam o zawołaniu jej imienia, żeby ją obudzić, żeby zobaczyć, czy będę mogła mówić, więc głośno zakaszlałam, usatysfakcjonowana, że ​​nie zamierzam wyglądać jak kompletny kutas, wołałam Louise, dopóki nie zaczęła się poruszać. „O mój boże RALPH! MÓWISZ...I RUSZASZ SIĘ I...O MÓJ BOŻE” Praktycznie krzyczała, sięgnęła w poprzek, biorąc moją głowę w dłonie i pocałowała mnie w usta, choć tylko na krótko, zanim pobiegła powiedzieć WSZYSTKIM. Doznałem dziwnego uczucia, kiedy mnie pocałowała, jak da ja vu. Nie miałam dużo czasu, żeby się nad tym zastanowić, zanim pielęgniarki i lekarze zaczęli mnie odwiedzać. Przysięgam, że nie potrzebowali większości ludzi, ale kim byłem, żeby im powiedzieć, jak mają wykonywać swoją pracę? Po kilku godzinach lub żargonie medycznym. Byłem gotowy na spotkanie z publicznością, chociaż lekarze mocno spierali się ze mną, abym jeździł na wózku inwalidzkim, powiedziałem im, że chcę kule, nie chciałem zostać kolegą z uczelni, więc po kolejnej godzinie zajęć mistrzowskich o kulach będzie wolny. Myśląc o tym, co chciałem powiedzieć, czy powinienem być zabawny? Nie miałam jednak dużo czasu, żeby się nad tym zastanowić, zanim pielęgniarki otworzyły mi drzwi, żebym mogła iść.

Usłyszałem westchnienie i poczułem narastające w pokoju napięcie. Postanowiłem nie robić z tego teleturnieju i pospieszyłem, by ich przywitać. „RALPH, mój synu. Wszystko w porządku! Dzięki Bogu, nigdy więcej tak nie uciekaj!” Wiedziałem, że to musi być moja mama. "Cześć mamo, ja też cię kocham" powiedziałem, jakby żałując, że się obudziłem. "Gdzie jest tata?" – Poszedł kupić mi coś do jedzenia. Odpowiedziała spokojnie matka. „Och, a ten miły Dan chłopak jest teraz w drodze powrotnej, jego rodzice kazali mu wrócić do domu, myślę, że dobre rodzicielstwo”. Ona skończyła. Zapomniałam o Danie, moja głowa była pełna Louise i Emily. Rozejrzałem się i zobaczyłem śpiącą Louise na krześle w kącie. Nie miałam serca, żeby ją obudzić, więc kiedy mama poszła znaleźć i zwalić tatę za to, że tu nie było. Poświęciłem chwilę, aby spojrzeć na Louise, miała około 5 stóp 4 cali wzrostu, twarz anioła, nawet jej zamknięte oczy były piękne. Jej szkarłatne włosy spływają po jej szyi i przez ramię, kiedy spojrzałem, zacząłem odczuwać kolejne uczucie da ja vu, sięgnąłem i odsunąłem kosmyk włosów, który zakrywał część jej twarzy. Kiedy to zrobiłam, zaczęła się budzić, spojrzała w górę, zmuszając moją rękę do delikatnego głaskania jej, czułam, jakby piorun elektryczności przestrzelił ją, w czubki moich palców, w mój mózg i lędźwie. Byłem przez nią urzeczony, nie mogłem się ruszyć, byłem tam zamknięty, wpatrując się w tego anioła, „Piękny poranek” powiedziałem, kiedy spojrzała na mnie, uśmiechnęła się tak mocno, że wyglądałem, jakby jej twarz pękła. Zamrugała szybko i zaczęła coś mówić, zanim ponownie pogłaskałam kciukiem jej policzek, sprawiając, że się jąkała. Uśmiechnęłam się na to „Hej przystojniaku, to lepiej” powiedziała nadal nie zrywając kontaktu wzrokowego. Jej oczy były piękne, orzechowo-brązowe i nieskończone, można było w nie patrzeć godzinami, a nawet dniami. „Wiem, że to złe pytanie, ale gdzie jest Emily?” – zapytałem, znając tę ​​odpowiedź, ale chciałem wiedzieć, co zrobi. „Była zbyt zajęta bzykaniem swojego chłopaka, niż żeby zobaczyć, czy u ciebie wszystko w porządku” powiedziała cicho, szepcząc mi to do ucha, Moje poglądy na Emily były całkowicie szanowane, odkąd sprawdziłem jej facebooka, była tylko kolejną dziwką, przynajmniej cóż moim zdaniem Louise z drugiej strony wydawała się idealna, powiedziałem jej, że to dobry czas jak każdy inny. – Nie, nie jestem, daleko mi do tego, ale dziękuję Ralph, wiele znaczy wiedzieć, że tak myślisz. Odpowiedziała, wiedząc, co zrobiła Emily. Stawała się coraz bardziej winna z tego powodu. „Czy nieidealna dziewczyna zostałaby u mojego boku?” – spytałem retorycznie. Będąc dżentelmenem, pomogłem jej wstać. Zaczęła bezmyślnie bawić się przodem mojej kurtki. „Och Ralph, nie jesteś takim dżentelmenem, założę się, że masz wszystkie dziewczyny” powiedziała drażniąc się, oboje wiedzieliśmy, że mili faceci nigdy nie mają dziewczyn. Powoli owinęła ramiona wokół mojej szyi, chociaż będąc o kulach, mogłam po prostu tam stać i cieszyć się tym. Znowu spojrzeliśmy w oczy, coś w niej było, jakoś się łączyłyśmy, sprawiała, że ​​czułam się kompletna, wypełniona tą całością, którą moja mama trzymała pustką tak długo, jak to możliwe.


Przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy, wiedziałam, że będziemy się całować, naprawdę całować. Zacząłem przesadzać w myślach, nigdy już tak naprawdę się nie pocałowałem, co mam zrobić, czy miałem coś zrobić? Gdy nasze głowy miały się połączyć, usłyszeliśmy tonalne jęki mojej matki dochodzące z korytarza. Przeklinając tam czas, rozdzieliliśmy się, wiedząc, że moja mama będzie musiała zapłacić piekło, że nas złapała. Louise odwróciła się, uśmiechnęła do mnie i bezgłośnie powiedziała do mnie „później”. Odwzajemniłem uśmiech i odwróciłem się, żeby zobaczyć, kto jeszcze się pojawił. To była mama tata i Dan. „Hej tato, jak się masz?” Poprosiłem oferując rękę do uściśnięcia, nie mogłem znieść uścisku, moje żebra gdzie bolą. „Dużo lepiej niż ty synu! witaj z powrotem – powiedział biorąc mnie za rękę i ściskając ją. „Hej Ralph” powiedział cicho Dan, kiedy mój tata zszedł z drogi. „Hej, kolego Dan, szukaj dzięki za opiekę nad mną iw ogóle, jesteś prawdziwym przyjacielem. Dziękuję." Powiedziałem ponownie podnosząc rękę. „Tak, dzięki Ralphs, myślałem, że możesz mnie nienawidzić, czy coś, po prostu cieszę się, że żyjesz”. Powiedział Dan z ciężkim westchnieniem. Mocno biorąc mnie za rękę. Dlaczego miałabym go nienawidzić? Ale nie chciałem, ale dużo się nad tym zastanawiałem, więc wprawiłem piłkę w ruch. – Wynośmy się stąd. Powiedziałem.


Pozwoliłam wszystkim iść przede mną, żebym mogła „spacerować” obok Louise. "Witam ponownie przystojniaku" powiedziała radośnie. Odwzajemniłem uśmiech i powiedziałem. „Hej, twoja piękna, ja tutaj jestem brzydka” zachichotaliśmy, delikatnie owinęła swoje ramię wokół mnie. „Taki zaklinacz, nieprawdaż?” powiedziała, a potem zamilkła na chwilę. „Co zrobimy z Emily?” Zapytała. „Szczerze, jeszcze o niej nie myślałem. Właśnie o tobie myślałem. Wiedząc, że to była WŁAŚCIWA odpowiedź. Znowu zachichotała. „Tak, ale musimy coś zrobić, to, co zrobiła, było złe i musi o tym wiedzieć”. Powiedziała, że ​​mój gniew na Emily wzrastał. – Jesteś pewien, że samo stawienie się na przystanku w swoich ramionach nie wystarczy? Zapytałem, nigdy wcześniej nie byłem dla nikogo złośliwy i nie podobał mi się pomysł zmiany tego, ale hej. Zrobiłbym wszystko dla Louise.

„NIE SZANSA” Powiedziała powoli.


-------------------------------------------------- -------------------

Hej chłopaki, jeszcze raz przepraszam za zasypianie , miałem zamiar kontynuować część, ale pomyślałem, dlaczego nie pozwolić wam wybrać, jak to będzie dalej trwać? Więc wyślij mi PW lub komentarz o tym, jak Ralph i Louise powinni „zemścić się” na Emily. dziękuję wam za cierpliwość <3 wszyscy

Podobne artykuły

Mój prezent z okazji ukończenia szkoły 2

Oszołomiona, potknęłam się do swojego pokoju, trzymając bikini w pięści. Skradałam się powoli po schodach, starając się nie zwracać na siebie uwagi. Skrzywiłem się, gdy jeden zaskrzypiał pod moim ciężarem, zatrzymując się, by upewnić się, że nikogo nie obudziłem, wzdychając, gdy nie słyszałem nic poza szumem klimatyzatora. Boże, co powiedzieliby moi rodzice, gdyby mnie zobaczyli? W końcu dotarłam do swojego pokoju i zamknęłam za sobą drzwi, opadając na łóżko. Nawet nie zawracałem sobie głowy wślizgnięciem się pod kołdrę przed zaśnięciem, dźwięk wentylatora na suficie ukołysał mnie do snu. Obudziłam się wcześnie rano, słońce świeciło jasno przez okno. Chociaż słońce mogło mnie...

922 Widoki

Likes 0

Lista niegrzecznych rozdziałów 4

Zadrżałam na myśl o tym, co zrobiliśmy sami w ciągu ostatnich dwudziestu minut. Tak, było więcej niż dobrze. Przeklinałam w myślach, że on zawsze ma rację. Chris dotknął ustami mojego czoła i pogładził moje plecy. „Ponieważ jesteśmy tutaj otwarci, zanim przejdziemy dalej, myślę, że to dobry moment, aby zająć się czymś ważnym”. „Okej…” Zaczęłam podnosić wzrok i dotarłam aż do jego ust. – Holly, czy jesteś grzeczną dziewczynką? – powiedział poważnie, jakby moja odpowiedź była najważniejszą decyzją w moim dotychczasowym życiu. Wtedy dostrzegłem cień jego dołeczka. – Albo niegrzeczną dziewczynką? Znowu pochyliłem głowę. Och. Mój. Bóg. Moja twarz prawdopodobnie wyglądała jak...

605 Widoki

Likes 0

Pigułka Ch. 4

Bar Doob's pierwotnie był dziurą w ścianie. Miejsce, gdzie można było usiąść w mroku i napić się drinka. Było to miejsce, w którym zwykle było cicho i spokojnie. I tak było do czasu, gdy w pobliżu wybudowano college, który stał się jednym z popularnych miejsc dla studiującej młodzieży. Dziś bar był wypełniony głośną muzyką, ludźmi i światłami. Z niegdyś cichego baru niewiele pozostało, aby napić się samotnie w kącie. Wrzeszczące dziewczyny i hałaśliwi chłopcy z bractwa sprawiali, że atmosfera była mniej niż pożądana. Vallerie nienawidziła takiego miejsca. Lubiła ciemność i ponurość, chociaż nie była gotką. Była zwyczajną dziewczyną, która przyjęła pigułkę...

554 Widoki

Likes 0

Kara_(4)

Minęły tygodnie, odkąd go widziałem, czułem jego wodę kolońską i czułem jego obecność. Jest znacznie starszy ode mnie; chodzi z pewną siebie postawą, delikatnie wyrzeźbionymi mięśniami i ciemnymi, egzotycznymi rysami. Właśnie przeprowadziłam się do nowego mieszkania i gorączkowo próbuję znaleźć miejsce, w którym położyłam swój ulubiony sweter, gdy wibruje mój telefon. Spoglądam na telefon i widzę jego imię w dymku wiadomości na ekranie. Moje serce przyśpiesza. Miałam nadzieję, że skontaktuje się ze mną przez coś, co wydawało mi się wiecznością. Tęsknię za nim bardziej, niż mógłby zrozumieć, mimo że to ja zakończyłam nasz intensywny romans. Jest na mnie za to zły...

552 Widoki

Likes 0

Uszkodzenia uboczne — opowieść o Halloween

Prywatna impreza w The Cantina Club wymyka się spod kontroli, gdy do klubu wchodzi mężczyzna przebrany za pilota z czasów Wietnamu. = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = OSTRZEŻENIE! Wszystkie moje teksty są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla osób dorosłych w wieku powyżej 18 lat. Historie mogą zawierać mocne, a nawet ekstremalne treści seksualne. Wszystkie przedstawione osoby i zdarzenia są fikcyjne, a wszelkie podobieństwo do osób żyjących lub zmarłych jest czysto przypadkowe. Działania, sytuacje i reakcje są TYLKO fikcyjne i nie należy ich podejmować w prawdziwym życiu. Jeśli masz mniej...

933 Widoki

Likes 0

Znaki cielenia się - część 1

Terri obserwowała krowy. Podczas jej ostatniego zejścia czarne i brązowe plamki odległych krów przekształciły się w ohydne, ryczące stwory. Terri patrzyła, jak wielkie, głupie zwierzęta chodzą w kółko, przeżuwając trawę. Uderzyła głową w plastikową szybę. W College'u nie było bydła. To był sam środek miejskiej zarazy. Wybrała go częściowo z tego powodu. A teraz wracała… do krów. * * * Jej mama nie spotkała jej przy bramie. Terri zebrała trzy ciężkie torby i wyszła z terminalu. Na postoju taksówek wybrała dużą żółtą furgonetkę z kierowcą zastygłym w siedzeniu. Kiedy podciągnął się po jej torby, krzesło za jego plecami zafalowało i zadygotało...

934 Widoki

Likes 0

Dominion: Rozdział 6 – Inżynieria to horror

Inżynieria Horror Cały brzeg rzeki był odgrodzony kordonem, a piły i pochodnie syczały i lamentowały z zimna. Do tego projektu zatrudniono wszystkich pracowników budowlanych w hrabstwie, a wielu z nich wymagało łapówek, gróźb lub wymuszenia, aby przyjąć tę pracę. Płacono za nie złotem, powoływanym do życia mocami Dominium. Pracowali dzień i noc, niezależnie od tego, jak dużo padał śnieg i jak silny był północny wiatr. Remonty magazynów odbywały się pod pozorem przekształcenia ich w rzeźnie i zakłady przetwórcze, a nowe budynki wyrastały jak chwasty. Innym powiedziano, że będzie to więzienie; dwa kłamstwa niepokojąco bliskie prawdy. Pomysł pojawienia się nowych miejsc pracy...

656 Widoki

Likes 0

Dojrzewanie po latach

Dojrzewanie po latach Moja siostra i jej dwójka dzieci były na wakacjach w lipcu, kiedy pożar domu szeregowego strawił ich dom i 3 inne osoby w ich bloku. Otrzymałem telefon ze straży pożarnej, ponieważ byłem osobą kontaktową w nagłych wypadkach i nie mogłem się z nią skontaktować. Natychmiast zadzwoniłem na jej komórkę, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Zostawiłem wiadomość. Zadzwoniłem do mojej siostrzenicy i też zostawiłem wiadomość. Po jakiejś godzinie odebrałem telefon od mojej siostrzenicy. Powiedziałem jej, że muszę porozmawiać z jej mamą, a ona zadzwoniła. Przekazałem im smutną wiadomość. Następnego dnia wrócili do domu. Po tym, jak marszałek straży pożarnej wyraził...

530 Widoki

Likes 0

Wyspa, rozdział 40

Rozdział 40 Kiedy wróciłem do obozu, była prawie pora kolacji, a kucharze ciężko pracowali nad rybami złowionymi dziś rano przez klasę Do Huna. Cokolwiek robili, zaczynało ładnie pachnieć. Przez chwilę patrzyłam, jak cheerleaderki siekają owoce, ciesząc się zabawą ich gibkich, młodych ciał pod skąpymi ubraniami. Moje gapienie się zostało nagrodzone krótkim błyskiem całej prawej piersi mojej ulubionej cheerleaderki, widocznej przez duży otwór na pachę jej podkoszulka, gdy wrzucała trochę papai do wiadra. Boże, jaka ona była piękna. Patrzyłem z zachwytem, ​​jak ciężka kula, ładnie opalona i zakończona soczystym, grubym sutkiem, kołysała się w przód i w tył podczas pracy. Naprawdę musiałem...

424 Widoki

Likes 0

Zadatki na dziwkę Rozdział 1

To był gorący letni dzień, szedłem w kierunku centrum handlowego, gdzie była moja najlepsza przyjaciółka Rosie. Nie mogłem się doczekać tego przez cały tydzień. Nie widziałem jej od kilku miesięcy. Po kilku minutach marszu w gorącym słońcu w końcu dotarłem do centrum handlowego. Stała tam tak piękna jak zawsze. Stała tam w swoich ulubionych dżinsach, czarnej koszulce i skórzanej kurtce, w której wyglądała jak motocyklistka. Jej włosy były kręcone i brązowoczerwone. Byłem zakochany w tej dziewczynie i chciałem jej powiedzieć, ale po prostu nie wiedziałem jak. Zobaczyła mnie i uśmiech pojawił się na jej twarzy. Też się uśmiechnąłem. Podbiegłem do niej...

2.1K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.