Tyłek z ciebie i ze mnie

46Report
Tyłek z ciebie i ze mnie

Prawa autorskie © 2007 autorstwa Tima Kinga

Warsztaty Fikcji Goucher College

Wszelkie prawa zastrzeżone







Tyłek z ciebie i mnie



Przez Tima Kinga



Tłoczyłem się jak rój pszczół wzdłuż ulicy prowadzącej do mieszkania Susie. To, co właśnie zobaczyłem, było nie do opisania. Nie było w tym nic dobrego. To było obrzydliwe i złe, a najgorsze było to, że było to całkowicie wiarygodne, całkowicie zgodne z rzeczywistością. Pewnie to mnie tak wkurzyło.

Nawet nie raczyłem do niej zadzwonić. W chwili, gdy zdałem sobie sprawę, że to ona, zatrzasnąłem laptopa, włożyłem ubrania i przeszedłem przez ulicę do rzędów mieszkań klonów, żeby ją znaleźć. Chociaż tak naprawdę nie sprawdzałem czasu, mogłem stwierdzić, że przebyłem drogę znacznie szybciej niż zwykle. Po drodze zapomniałem nawet zapalić papierosa.

Kiedy zapukałem do drzwi, Rachel otworzyła. Miała na sobie obszerną bluzę i podkolanówki, a jej kręcone, brązowe jak melasa włosy opadały na głowę. Najwyraźniej obudziłem ją waleniem.

„Osmond. Cześć – powiedziała swoim monotonnym głosem. Jej oczy były znacznie mniejsze niż zwykle. Wyglądała lepiej, gdy nosiła okulary.

„Gdzie jest Zuzia?” Zapytałam.

- Tak, ciebie też miło widzieć - wycedziła, zamykając oczy. Odwróciła się, trzymając papierosa między dwoma smukłymi palcami jak płatek kwiatu, i ruszyła z powrotem do swojego pokoju, ślad dymu podążał za nią, jakby była drogą z żółtej cegły. Kiedy się poruszała, zauważyłem, że jej za duża bluza zakrywa chłopięce bokserki.

– Och, wejdź – dodała sarkastycznie. nie zniechęciłem się; mniej więcej zawsze tak brzmiała.

"Dziękuję. Nie obudziłam cię – powiedziałam, zamykając za sobą drzwi mieszkania. To nie było pytanie.

„Nie, po prostu zamykałem oczy i oddychałem ciężko pod ciepłą kołdrą, miałem halucynacje i śliniłem się. Ale nie, nie obudziłeś mnie ani nic. Opadła na łóżko, zaciągając się papierosem. Sam zapaliłem jednego.

– Więc gdzie jest Zuzia? – zapytałem, chowając zapalniczkę z powrotem do kieszeni.

– Nie tutaj – powiedziała, a po jej zdaniu pojawił się dym. Wyglądała jak smok. Skrzyżowała krzywe nogi. Wydawały się bardzo długie, mimo że miała nieco ponad pięć stóp wzrostu.

„Czy ona jest w pracy?”

"Wątpliwy."

"Biblioteka?"

"Prawdopodobnie. Powiedziała, że ​​prowadziła wiele badań i wiesz, że musi zachować stypendium.

Susie zawsze była tą pilną. „Czy wiesz, w której bibliotece?”

– Dlaczego po prostu, kurwa, do niej nie zadzwonisz? Rachel zapytała, siadając i posyłając mi niedowierzające spojrzenie. Jej cień do powiek z poprzedniego wieczoru przylgnął do pod powiekami, podkreślając, jak bardzo pasowały do ​​​​ciemności jej włosów.

– Chcę z nią porozmawiać twarzą w twarz – wyjaśniłem, siadając na pufowym krześle naprzeciwko łóżka Rachel. Jej pokój pachniał czymś jeszcze oprócz papierosów. Coś owocowego. Opium?

"Czemu?" zapytała. „Nie wierzę ci. Przyszedłeś tutaj, przeszedłeś całą drogę tutaj, nie dzwoniąc, żeby sprawdzić, czy ona w ogóle tu jest, tylko po to, żeby zadać jej pytanie? Albo porozmawiać z nią osobiście, cokolwiek? Rachel prychnęła i odgarnęła włosy z boku twarzy.

Kiwnęłam głową, unosząc brwi w irytacji. Odwróciłam wzrok na światło słoneczne kichające miękko przez na wpół rozsunięte żaluzje.

– Bzdura – zdecydowała, rozprostowała nogi i skierowała na siebie zdrowe, opalone kolana. – Myślę, że po prostu chciałeś się ze mną zobaczyć.

Przewróciłam oczami. Naprawdę nie planowałem w tej chwili zaplątać się w Rachel.

"O co chodzi?" – zapytała, gasząc papierosa w popielniczce. Było ich kilka porozrzucanych po całym pokoju. Pochyliła się i założyła okulary, które leżały na szafce nocnej obok niej. Były wyraźnie zamazane.

– Widziałem coś związanego z Susie – zacząłem wyjaśniać. „Coś naprawdę pojebane. Coś naprawdę… naprawdę popieprzone i muszę z nią o tym porozmawiać.

"Co widziałeś?" – zapytała, teraz już całkowicie czujna, cień uśmiechu pojawił się na jej śliskich wargach. Jej oczy błyszczały jak pierwszoklasistki.

Westchnąłem, zastanawiając się, jak najlepiej to wyjaśnić. W końcu wstałem i podszedłem do łóżka i usiadłem obok niej. Wyciągnąłem rękę i pogładziłem jej włosy za uchem. Zamknęła oczy, wciągnęła powietrze i westchnęła. Pochyliłem się i zacząłem ssać jej szyję, wdychając znajomy zapach potu szamponu do papierosów. Zadrżała, a jej dłoń przesunęła się po moich biodrach, granicy moich spodni i skóry. Rozpiąłem rozporek, a ona uklękła przede mną na podłodze, uśmiechając się i zdejmując okulary. Pochyliła się do przodu, nie spieszyła się i patrzyła na mnie swoimi dużymi spalonymi oczami, gdy bawiłem się jej włosami, aż skończyłem ze spazmem.

Położyłem się, dysząc, a ona podała mi chusteczkę, a ja się wytarłem, a ona splunęła. Kiedy wróciła, wstałem.

– Właśnie to, kurwa, widziałem – powiedziałem, czując się martwy. "To. Więcej niż to. Widziałem to na jebanej stronie porno. Jeden z tych, w których noszą maski i płacą dziewczynom za różne rzeczy. Wzdrygnęłam się na wspomnienie, jak natknęłam się na to podczas masturbacji niecałą godzinę temu i poczułam się odrętwiała i nierzeczywista, stojąc ponownie w pokoju Rachel zamiast Susie.

– Czekaj, czy ty, kurwa, poważnie? Rachel zapytała. Była autentycznie zszokowana. Ukłoniłem się.

– Nie ma, kurwa, mowy – powiedziała. Ukłoniłem się.

„Susie?” – zapytała, otwierając oczy ze zmarszczonymi brwiami. – Susie, feministka z małego miasteczka, która nie straciła dziewictwa aż do studiów? Ponownie skinąłem głową i pocałowałem ją w policzek, kierując się z jej pokoju do głównego.

„Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj. W żaden pieprzony sposób tego nie widziałeś – powiedziała głośno, idąc za mną.

– Tak – powiedziałem, oglądając się przez ramię, gdy zatrzymałem się i zapaliłem papierosa. – Nikomu nie mów – dodałam.

„Pierdol się Osmond, nikomu nie powiem gówna. Jezu Chryste – powiedziała i zaczęła chodzić. „Nie wierzę ci. Pokaż mi."

Podszedłem do jej pulpitu i surfowałem, aż znalazłem link.

„Nie mogę tego oglądać. Idę ją znaleźć. Miłej zabawy – powiedziałem i ruszyłem w stronę drzwi, podczas gdy ona klikała w linki. Krzyknęła coś, gdy drzwi się zatrzasnęły, ale nie jestem pewien co.

Wracając do kampusu, wyciągnąłem telefon i wybrałem numer Susie. Miałem nadzieję, że nie odpowie. Miałem nadzieję, że wpadnę na nią w drodze powrotnej albo że po prostu będzie w moim pokoju.

"Witam?" odpowiedziała. Zakląłem cicho.

„Susie. Gdzie jesteś?" – zapytałam, starając się brzmieć normalnie.

– Właśnie szedłem coś zjeść. Chcesz się później spotkać?

"Tak. Chodź do mojego pokoju – powiedziałam i zamknęłam telefon.

„Ej, Beacher!” – zawołał głos, gdy przechodziłem przez ulicę do wejścia do kampusu. Odwróciłam się i zobaczyłam Natmana i Rogera w SUV-ie, który zwalniał za mną. „Wsiadaj” – powiedzieli, a ja wsiadłem na przejażdżkę.

„Co się dzieje, człowieku? Gdzie byłeś ostatniej nocy z tą dziewczyną Marią po przyjęciu? zapytał Roger z fotela ze strzelbą, kiedy zaczęliśmy iść do przodu. Wyszczerzył zęby w swoim szerokim, głupim, psim uśmiechu, czapkę bejsbolową przechylił do tyłu, a jego wystający kołnierzyk sprawił, że uśmiech wydawał się jeszcze szerszy. Mógł być dupkiem, ale generalnie był miłym facetem i jedną z niewielu osób, którym ufałem w szkole.

„Zabrałem ją z powrotem do mojego pokoju”.

"O tak?" – powiedział Natman, kiedy przechodziliśmy przez bramkę bezpieczeństwa. – A potem co jej dałeś?

Natman i Roger należeli do jednego z bractw. Przyjęcie, o którym mówiliśmy, odbyło się w ich bractwie. Czasami żałowałem, że nie dołączyłem do siebie, ale i tak się z nimi przyjaźniłem, więc myślę, że ostatecznie nie miało to znaczenia. Dostałem większość korzyści z ich domu i żadnej odpowiedzialności. Ich bractwo najwyraźniej nie było tak intensywne; nie musieli robić nic zbyt przesadnego, aby się dostać, przynajmniej nie według nich.

– Pozwoliła ci się pieprzyć? roześmiał się Roger. – Coś mi mówi, że jest dziwką.

„Tak, zrobiła to. Byłem naprawdę pijany – powiedziałem, przypominając sobie poprzednią noc. Była naprawdę seksowną dziewczyną, ale z jakiegoś powodu spotkanie wydawało się niczym niezwykłym. Jej cipka jednak pachniała niesamowicie. Nigdy wcześniej nie byłem z Meksykaninem. – Sprawiłem, że zaraz potem wyszła – dodałem ze śmiechem.

– Haha, przystojniaku. Czy zrobiła ci potem kanapkę?

– Stary, ona jest brudną Meksykanką – zauważył Roger. – Zrobiła mu taco, prawda? Obaj śmiali się i szturchali się nawzajem.

– Nie, nawet nie byłem głodny – powiedziałem i roześmialiśmy się. – Więc tak, właśnie wyszła.

„Wiedziałem na pewno, że ta dziewczyna to dziwka. Wpadliśmy na nią w ostatni weekend. Wyglądała na bardzo zabawną. Roger uśmiechnął się do Natmana.

„Tak, stary, dobra robota” - dodał Natman, zamieniając samochód w plamę. „Wiesz, że hiszpańskie dziewczyny uwielbiają kutasy”. Już mam powiedzieć, że jest Meksykanką, a nie Hiszpanką, ale się powstrzymam. „To, co mówią, jest prawdą, pisklęta o ciemnej skórze są naturalnymi psami płciowymi. Nie była owłosiona, prawda?

– Nie, wcale – powiedziałem. Skinął głową, jakby wiedział. „A co z wami? Trochę szczęścia?"

– Właśnie poszedłem do Mallory’ego – powiedział Roger. Ona i Roger spotykali się od około roku. Systematycznie oszukiwali się nawzajem. Spałem z nią, zanim Roger i ona zaczęli się spotykać, a także pieprzyłem się z nią dwa miesiące temu. Była fantastyczną laską i zawsze zastanawiałam się, dlaczego Roger kiedykolwiek ją zdradzał. I znowu, był dobrym facetem i to było mylące, że Mallory go zdradzał. Przez chwilę zastanawiałem się, czy wiedział o mnie i o niej. Nigdy mu nie powiedziałem.

„Tak, byłem zbyt pijany, żeby się pieprzyć” — wyjaśnił Natman. Wątpiłem w to. Natman miał bardzo złą reputację wśród dziewczyn. Był trochę mizoginem. Plotka głosiła, że ​​bił swoją byłą. Wysiedliśmy z samochodu.

„Idziemy na siłownię” — wyjaśnił Roger, wracając do bagażnika. Rzucił Natmanowi swoją torbę sportową i chwycił swoją. "Ty przychodzisz'?"

Odmówiłem, tak jak wiedzieli, że to zrobię. Nigdy nie ćwiczyłem w te dni. "Może następnym razem. Wrócę do swojego pokoju.

„Cóż, ciesz się tym gównem”, powiedział Natman. – Przyjdź później do domu. Chcemy cię w coś wtajemniczyć. Uśmiechnęli się do mnie.

„Zrobię”, odpowiedziałem, po czym klasnęliśmy w dłonie i rozeszliśmy się w swoje strony. Zastanawiam się przez chwilę, na co mnie wpuszczą. Prawdopodobnie jakiś hurtowy zakup leków. Może turniej pokerowy czy coś. Wróciłem do pokoju i rzuciłem się na łóżko, by zaczekać na Susie.

Po dziesięciu minutach usiadłem i połączyłem się z Internetem. Choć bardzo tego nie chciałem, ponownie poszukałem tego filmu. Dostałem to przez jedną z tych stron, które mają linki do zapowiedzi filmów. Patrzę tylko na miniaturki, a nie klikam w sam film. W pierwszym kciuku siedzi na tej skórzanej kanapie. Zakładam, że jeden facet ją nagrywa, a drugi, ubrany w zwykłą maskę pełnotwarzową w kolorze skóry, bez ust i wyrazu, tylko szparki na oczy, obejmuje ją ramieniem z pieniędzmi i rozmawia z nią. Następna miniatura pokazuje, jak obciąga kogoś, przypuszczalnie tego, który wcześniej obejmował ją ramieniem, a jej oczy wpatrują się bezpośrednio w kamerę. Ze złością minimalizuję okno, odkładam laptopa i kładę się z powrotem, wpatrując się w mój biały sufit. Ma ciemną plamę w rogu, która się rozprzestrzenia.

Susie i ja spotykaliśmy się na pierwszym roku przez cały rok i połowę lata. Była w zasadzie dziewicą, kiedy ją poznałem, spała przede mną tylko z jednym facetem i powiedziała, że ​​to był błąd. Zajęło mi nawet cztery miesiące, żeby się ze mną przespała. Nie przypominała nikogo, z kim spotykałem się wcześniej w liceum. Była uparta i bardzo mądra. Ona uwielbiała się uczyć, ja uwielbiałem imprezować. Wydaje mi się, że zbilansowaliśmy się w tamtym roku. Byliśmy przywiązani do biodra.

Kiedy nadeszło lato, wróciłem do mojego miasta, a ona często ją odwiedzała, ale skończyło się na tym, że nie wyszło. Pomimo tego, jak blisko byliśmy przez cały rok, zerwanie wcale nie było trudne. Zostaliśmy przyjaciółmi i nadal spotykaliśmy się od czasu do czasu, czasami częściej niż inni. Nigdy nie mieliśmy żadnych długotrwałych związków, z wyjątkiem kilku miesięcy, kiedy widziała jakiegoś faceta z jej miasta. W tym czasie po raz pierwszy związałem się z Rachel, która była współlokatorką Susie i bliską przyjaciółką na drugim roku.

Po tym, jak zerwała ze swoim chłopakiem z rodzinnego miasta, Susie od czasu do czasu spotykała się ze mną. Pod koniec drugiej klasy przespała się z Rogerem, ale nie obchodziło mnie to. Jeśli zamierzała przespać się z kimś, kogo znałam, cieszyłam się, że był to Roger. Poza tym czułem, że fakt, że spałem z Mallory, wyrównał nam rachunki.

Teraz była wiosna pierwszego roku. Sprawy pozostały w stagnacji. Tygodnie i weekendy zlewały się ze sobą. Susie i ja widywaliśmy się coraz rzadziej, a Rachel w pewnym sensie zajęła jej miejsce, plus okazjonalne randki, takie jak ta dziewczyna Maria. Pomimo tego wszystkiego i pomimo dzielącej nas odległości, wciąż czułem, że Susie jest moja. Często zastanawiałem się, czy kiedykolwiek znów zaczniemy spotykać się wyłącznie na wyłączność, a nawet zapytałem ją w pewnym momencie, ale powiedziała mi coś o potrzebie skoncentrowania się na szkole. To miało dla mnie sens i nie kłóciłem się, odkąd nadal byliśmy ze sobą związani.

– Cześć, cześć – zaćwierkała Susie. Jej głowa była w moich drzwiach. Usiadłem. Nawet nie usłyszałam, jak otwierają się drzwi.

– Hej – powiedziałem. Odgarnęłam włosy z oczu i spuściłam wzrok. Podeszła do łóżka i odłożyła plecak. "Co tam?" – zapytała, patrząc na mnie.

Odwróciłam twarz, żeby na nią spojrzeć. Ma błyszczące niebieskie oczy i wygląda na zmęczoną. Jej słoneczne włosy były spięte w kucyk, miała na sobie T-shirt i dżinsy. Zawsze świetnie wyglądała w dżinsach. Nie była typem dziewczyny noszącej spódnice. Prawie nigdy nie nosiłam makijażu. Naprawdę nie musiała.

„Nic tak naprawdę…”, powiedziałem i urwałem.

"Chłodny?" - powiedziała i zaśmiała się niezręcznie. Siedzieliśmy w ciszy.

"Czy potrzebujesz pieniędzy?" – zapytałem po chwili.

"Co? Czemu?" – zapytała, marszcząc jedną brew. Potrząsnąłem głową.

– Osmond, co jest? zapytała ponownie. Położyła swoją miękką, białą dłoń na moim kolanie. Odwróciłem się od znajomego gestu, pochyliłem i otworzyłem komputer. Gapiła się z otwartymi ustami. Spojrzałem za nią. Przez chwilę nic nie zostało powiedziane.

"Dobrze?" Zapytałam. – Potrzebujesz pieniędzy, Susie? Bo mogłeś mnie po prostu, kurwa, zapytać. Mój głos był płaski i nie wydawał się mój.

– Osmondzie, o czym ty mówisz? Jej akcent z Nowej Anglii, który zazwyczaj wydawał mi się uroczy, tylko jeszcze bardziej mnie wkurzył.

„Nie musisz wychodzić i pieprzyć się za pieniądze. Pierdolić!" Krzyknęłam i zatrzasnęłam ekran. Wstałem i stanąłem przy lodówce, żeby wyjąć piwo. Nic nie powiedziała, znów otworzyła usta. – W każdym razie myślałem, że jesteś przeciwny temu gównu.

– Jak śmiesz – powiedziała niskim i innym głosem. „Nie masz mnie, kurwa, na własność!” Spojrzała na swoje kolana w niebieskich dżinsach, a potem na mnie, jej płonące oczy.

„Jak śmiem co? Pieprzysz nieznajomych za pieniądze, Susie! obcy! To mnie denerwuje! Jest w pieprzonym internecie, żeby świat zobaczył, jak się pieprzysz. A gdyby twoi rodzice to zobaczyli? A gdyby twój brat zobaczył to gówno, co?

„Dlaczego, do cholery, moi rodzice mieliby przeglądać Poorcollegegirls.com? Dlaczego miałbyś na to patrzeć? Dlaczego… — Wstała. "Muszę wyjść."

– Tak, myślę, że tak – powiedziałem. Otworzyłem drzwi. Szarpiącym ruchem chwyciła plecak i podeszła do drzwi. Zatrzymała się, wzięła oddech i stanęła twarzą do mnie, gdy przytrzymałem otwarte drzwi.

– Za dużo zakładasz na temat rzeczy, o których nie masz pojęcia – powiedziała. „A ty jesteś pieprzonym hipokrytą” i z tymi słowami wyszła za drzwi. Zatrzasnąłem je, wypiłem resztę piwa i rzuciłem nim o ścianę z całej siły. Nie zawracałem sobie głowy sprzątaniem potłuczonego szkła.

Reszta dnia, używając znużonego wyrażenia, była rozmazana. Odrobiłem trochę pracy na zajęcia, żeby o tym nie myśleć. Chodziłem na siłownię i podnosiłem ciężary. Poszedłem pobiegać i słuchałem najbardziej gniewnej muzyki, jaką mogłem. Po prysznicu poszedłem do lokalnej pizzerii i jadłem, aż poczułem, że zaraz zwymiotuję.

Do tego czasu nastał wreszcie zmierzch. Pomyślałem, że wpadnę na chwilę do domu bractwa, zanim wrócę do kampusu. Bałem się, że wpadnę na Susie.

– Beacher, wejdź – powiedział Natman, kiedy zapukałem do drzwi ich bractwa. Weszłam do korytarza. To było bardzo czyste. Zwykle było tam pełno worków na śmieci, stosów gazet, czasopism i innych śmieci. Weszliśmy po schodach do pokoju Natmana i Rogera. Roger siedział na swojej skórzanej kanapie z dziewczyną, której nigdy wcześniej nie widziałem. Sztandar jego bractwa, który zwykle wisiał nad kanapą, leżał złożony w kącie.

„Co wy robicie?” – zapytałam po tym, jak uderzyłam Rogera w rękę i grzecznie pomachałam dziewczynie. Miała na sobie krótką spódniczkę i sweter. Była bardzo ładna. Miała okulary, a jej oczy błyszczały z wyraźną inteligencją.

– Beacher, chciałbym, żebyś poznał Jaynę – powiedział Natman, wskazując na dziewczynę.

— Cześć — powiedziała. "Miło mi cię poznać. Jesteś Beacherem?

„Cześć, tak… jesteś stąd?” Zapytałam. Coś było nie tak.

– Tak, chodzę do państwowej szkoły niedaleko – powiedziała. Jej uśmiech wyglądał na równie niepewny, jak ja się czułem. Wyglądała na niecierpliwą.

– Ach, fajnie – odparłem. Obejrzałem się za siebie i Natmana już nie było. Po chwili pojawił się ponownie trzymając coś w dłoni. Aparat.

– Beacher, mój człowieku – zaczął Roger, wstając. "Słuchać. Mamy tę słodką rzecz. Ale nie możesz nikomu powiedzieć.

„Pomyśleliśmy, że będziesz się tym interesować, ponieważ jesteś szalonym alfonsem” – dodał Natman.

Roger sięgnął do tylnej kieszeni i wyciągnął maskę. Było gładkie, nie miało rysów twarzy, tylko szparki na usta i oczy, koloru skóry. Gapiłem się na to, czując suchość w gardle.

„Jayna to dziwny przypadek, ponieważ zazwyczaj znamy dziewczyny, z którymi to robimy” — wyjaśnił. „Podobnie jak w przypadku tej dziewczyny Marii, poznaliśmy ją jako pierwsi i zapytaliśmy, czy jest na dole. Powiedziała tak." Milczałem, poczułem chłód.

„Opłaca się to obu stronom. Widzisz bracie, my płacimy dziewczynom, a ta firma płaci nam szalone pieniądze, żeby je z nami nagrać. Musimy tylko nosić maski, żeby nie…

nie mogłem. Nie mogłem słuchać, nie mogłem tam być, nie mogłem istnieć. Wybiegłem z domu na ulicę, zanim zdążył dokończyć. Zatrzymałem się, upadłem na ziemię i zwymiotowałem na chodnik. Przewróciłam się na bok, moja twarz była gorąca jak słońce i cały obiad przede mną. Niemal widziałem smugi smrodu, które się z niego wydobywały. Czułem się odrętwiały. Nade mną świeżo rozkwitłe drzewo spuściło biały płatek na moją twarz. Wyczyściłem to.

Podobne artykuły

Podróż Sandry Rozdział 2

Stale maltretowana Sandra przyzwyczaiła się do życia w niewoli. Jej upokorzenie było kompletne, gdy została wprowadzona w bestialstwo. Ale daleko jej do hańby, odkryła, że ​​cieszy się tym, co dostała od zwierzęcia, którego nie dostała od żadnego mężczyzny – długiego kutasa. Teraz „sprzedana” czekała na swojego nowego Mistrza. Zapakowana do samochodu Paula uświadomiono jej, że teraz należy do niej. Siedząc na tylnym siedzeniu z Tysonem, pogłaskała swojego nowego „zwierzaka”. „Dzisiejszej nocy świetnie się spisałaś, panienko” powiedział Paul, jadąc do domu. „Myślę, że między twoimi nogami jest żyła złota”. Dotarli do domu Pawła i weszli do środka. Witaj kochanie. Zobacz, co dziś...

0 Widoki

Likes 0

Moja żona rucha brata

Kiedy Sue przeleciała swojego brata ---------------------------------- Początek tego incydentu miał miejsce, gdy odwiedził nas młodszy brat mojej żony w czasach, zanim aparaty cyfrowe były tak popularne. Miałem założoną ciemnię, w której wywołałem i wydrukowałem własne zdjęcia, a on przywiózł dla mnie rolkę filmu od jej starszego brata do wywołania i wydrukowania. Zdjęcia przedstawiały nagie ujęcia żony Jamesa, Mary. Nie są to akty typu artystycznego, ale prawdziwy typ XXX, z rozłożonymi nogami, trzymającymi usta otwartej cipki itp. Wszystkie 36 były tylko z nią, z wyjątkiem dwóch z Jamesem nagim i twardym. Mary miała naprawdę ładne ciało, znacznie niższe niż moja żona, która...

282 Widoki

Likes 0

Mamusia lubi oglądać

Mama uwielbiała oglądać Myślę, że mama była trochę zazdrosna o mnie i moich braci, kiedy mogła patrzeć, jak ruchamy się przy basenie w salonie. Miała trochę nadwagę, ale miała wielkie cycki, niezły tyłek. Wiedziałam, że Billy dostaje trochę od mamy. Słyszę, jak idzie korytarzem, potem idzie do pokoju mamy, a godzinę później wymknie się. Pewnego letniego dnia ja i Bob pływaliśmy w basenie, zaczęło się normalnie, oboje mieliśmy na sobie kostiumy kąpielowe. Ale potem podpłynął do mnie i rozwiązał moje spodnie od bikini. Odsłonięty mój Goły tyłek, woda przepływająca przez mój odbyt i odsłoniętą cipkę. Uwielbiałem maczać nago, zrzuciłem bluzkę i...

956 Widoki

Likes 0

Zadatki na dziwkę Rozdział 1

To był gorący letni dzień, szedłem w kierunku centrum handlowego, gdzie była moja najlepsza przyjaciółka Rosie. Nie mogłem się doczekać tego przez cały tydzień. Nie widziałem jej od kilku miesięcy. Po kilku minutach marszu w gorącym słońcu w końcu dotarłem do centrum handlowego. Stała tam tak piękna jak zawsze. Stała tam w swoich ulubionych dżinsach, czarnej koszulce i skórzanej kurtce, w której wyglądała jak motocyklistka. Jej włosy były kręcone i brązowoczerwone. Byłem zakochany w tej dziewczynie i chciałem jej powiedzieć, ale po prostu nie wiedziałem jak. Zobaczyła mnie i uśmiech pojawił się na jej twarzy. Też się uśmiechnąłem. Podbiegłem do niej...

865 Widoki

Likes 0

Jej dziewczyna, mój kuzyn

Myślę, że wszystko zaczęło się w sobotnie popołudnie. Stanik mojej mamy leżał na stosie prania. To przykuło mój wzrok i od razu mnie zafascynowało. Ukradłam stanik i pobiegłam do pokoju, żeby go przymierzyć. Pamiętam pośpiech, jaki mi wywołał. Pokochałem to i postanowiłem kontynuować. Zrobiłem wszystko, co mogłem, aby zdobyć więcej ubrań. Ukradłam mamie biustonosze, figi, rajstopy, halki i sukienki. Stroje kąpielowe i staniki od moich kuzynów i babci. Nie mogłem się nacieszyć. Starałem się wyglądać i czuć się coraz bardziej jak kobieta. Nie chciałam być typową osobą, która wypycha biustonosze skarpetkami i chusteczką. Po prostu nie wyglądały, ale co ważniejsze, czuły...

744 Widoki

Likes 0

Tylko przejażdżka autobusem... Uczciwe 4

Moje ciało zaczęło się poruszać, kawałek po kawałku, mój mózg ponownie włączał wszystkie przełączniki, chociaż to moje uszy pojawiły się pierwsze i oto, co usłyszałem: „…no, przepraszam, ale możemy Nie trzymaj go na zawsze pod napięciem, proszę pani, przepraszam, ale jeśli nie zobaczymy żadnego wyzdrowienia w ciągu następnych 48 godzin, musimy go wyłączyć i zaakceptować jego śmierć. Przepraszam, naprawdę jestem.” Powiedział ktoś po mojej lewej stronie. „W czym był tylko przez 2 dni, a ty już go odliczasz!?” ktoś krzyknął. „Nie, proszę pana, pański syn ma szansę przeżyć bez niego, choćby był szczupły, a my rozpaczliwie potrzebujemy jego maszyny dla tych...

121 Widoki

Likes 0

Ziarno grozy: Rozdział 9

Rozdział dziewiąty – Więc jak przyjęli to twoi rodzice? zapytała Christi, rozmawiając z Jasonem przez telefony komórkowe. Siedział na zaśnieżonym parkingu w Portland, właśnie wypełniając swoje piąte podanie o pracę. Przed nim leżała teraz aplikacja McDonalds. Cholera, jego rodzice zawsze powtarzali mu, żeby się pilnie uczył i dostał do dobrego college'u, żeby nigdy nie musiał przewracać hamburgerów. Wielkie dzięki, Czarne Stygmaty. „Naprawdę nie mogę powiedzieć, poszedłem spać, gdy tylko wróciłem do domu i wyszedłem, zanim ktokolwiek inny wstał. Właściwie po prostu schowałem się w swoim pokoju i czytałem instrukcję, aż w końcu zasnąłem. Powinieneś był zobaczyć moją mamę, kiedy przechodziłem przez...

26 Widoki

Likes 0

Mordie pkt1

W małym miasteczku, w szczerym polu, mieszkał nieznany mężczyzna o imieniu Mordie. Przez lata Mordie spędzał dni w swoim domu, myśląc o idealnej kobiecie dla niego. Widzisz, Mordie nie jest złym facetem, został po prostu źle zrozumiany. Jako młody chłopak dorastający w wielkim mieście, zawsze wyśmiewano się z jego wagi, źle zrozumianej twarzy i niestabilności psychicznej. Obawiając się o bezpieczeństwo syna, nadopiekuńcza matka Mordiego uciekła z miasta, by zamieszkać w małym miasteczku. Z obawy przed śmiesznością matka Mordiego nie chciała, żeby wyszedł z domu, ani nawet do szkoły. Te cztery ściany ograniczały Mordiego. Pewnego dnia jego matka trafiła do szpitala z...

1.2K Widoki

Likes 0

Najlepsi przyjaciele z korzyściami

Annabelle krzyknęła z drugiego końca domu Pospiesz się! Spóźnimy się! Jest moją starą przyjaciółką z dzieciństwa i niedawno się wprowadziła, ponieważ jej rodzice zdecydowali, że musi wyprowadzić się z ich domu. Postanowiłem postąpić słusznie i wprowadzić ją do mnie. Mam na myśli, dlaczego nie? Oboje zrobiliśmy wszystko razem. Chodziliśmy na te same zajęcia, spędzaliśmy czas w kinie, a nawet spędzaliśmy razem dużo nocowania. Staję się zbyt nieśmiały, kiedy próbuję ją umówić. Hej! Autobus już na nas nie będzie czekał! Klakson z autobusu zatrąbił przez okno i szybko umknąłem mojemu spojrzeniu, gdzie zwróciłem uwagę na zdjęcie, które mam ze mną i jej...

1.1K Widoki

Likes 0

Zaznacz miejsce_(1)

Zaznacz miejsce Kiedy przechodziłem przez boczne drzwi mojego domu, myślałem, że to prawdopodobnie najgorszy dzień w moim życiu. Upokarzany w pracy... nie, podkopywany przez chrapliwe małe gówno, które działało na mnie i prawie doprowadziło mnie do zwolnienia. Na domiar złego mój basen z samochodami się schrzanił i muszę błagać o podwózkę do domu. Więcej upokorzenia... właśnie tego potrzebuję. Dlaczego przeprowadziłem się z rodziną do tego miasta, kiedy już dobrze sobie radziłem? Łącznie z dniem dzisiejszym zadawałem sobie to samo pytanie 265 razy w tym roku. Dom jest prawie cichy. Z góry słyszę cichy jęk, który mnie trochę podnieca. To pewnie moja...

1K Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.