Kapituła Akademii. 4

788Report
Kapituła Akademii. 4

Cała nasza szóstka obudziła się mniej więcej w tym samym czasie, tylko dlatego, że jedno z nas próbowało wstać i próbowało nie obudzić reszty z nas, co nie powiodło się. Ubraliśmy się na śniadanie na ciepło i przygotowaliśmy się do turnieju.
*puk, puk, puk*

Podeszłam do drzwi, żeby odpowiedzieć.

Pan Owens: Ach, dobrze, że wszyscy jesteście gotowi, więc chodźmy, dobrze?

Kyle: Tak, wygrajmy to, chłopaki!

Nasza szóstka wstała i wyszła przez drzwi, ale zatrzymał nas pan Owens.

Pan Owens: Przepraszamy, cztery dzisiejsze mecze są przeznaczone tylko dla dwuosobowych drużyn.

Adam: Bawcie się dobrze, kiedy nas nie będzie.

Pan Owens zaprowadził nas do poczekalni wypełnionej wieloma innymi dwuosobowymi zespołami. Minęło kilka godzin, zanim zostaliśmy wezwani i do tego czasu większość sali była zapełniona.

Pan Owens: Ok, wy dwaj, wykonujcie tam dobrą robotę. Będę tu czekać na twój powrót.

Adam: Ok, panie Owens.

Prezenter: Teraz przedstawiamy ostatni mecz na dziś, drużyna ognia i lodu kontra drużyna dwóch wiatrowych bliźniaków.

Adam: Dobrze, więc wiemy, czego się spodziewać, będą tacy jak Matthew i Kevin.

Prezenter: Gotowi? Ustawić? Iść!

Dwóch bliźniaków wiatru rzuciło się na nas, ustawiłem ścianę ognia do obrony, z łatwością skontrowali ją, zdmuchując ją, Adam wzmocnił naszą obronę ścianą lodu.

Kyle: Ok, więc jaki jest plan Adam?

Adam: Cóż, jeśli są tacy jak Kevin i Matthew, to nie mogą walczyć sami, więc rozdzielmy ich.

Kyle: Okej.

Rzuciliśmy się na nich, obaj zaczęliśmy atakować oddzielnego bliźniaka, aby zepchnąć ich na przeciwne strony areny.

Zaatakowałem go i przytrzymałem go, próbując nieustannie rozpraszać jego koncentrację, aby nie mógł nic zrobić, ale trafił mnie szczęśliwym ciosem w brzuch i posłał mnie na ziemię. Bliźniak natychmiast rzucił się na pomoc drugiemu, szybko traciłem przytomność, widziałem, jak bliźniacy łączą się na nim, był ciężko ranny, musiałem do niego dotrzeć, zacząłem się czołgać, nie mogłem poruszać się wystarczająco szybko, zobaczyłem jeden podnieś go za szyję, czołgałem się szybciej, wiedziałem, że na nic się nie przydam, moje ciało było zdrętwiałe, nic nie reagowało na to, co chciałem, chciałem biec, żeby ich zatrzymać, ale utknąłem za daleko pomóc. Bliźniak miał diabelski uśmiech na twarzy i błysk w oku, ułożył rękę w kształt przypominający wiertło, a wiatr uformował się wokół niej. Przeprowadził rękę przez Adama, krew była wszędzie, Adam zakrztusił się krwią, gdy ręka bliźniaka pojawiła się na jego tyłku. Moje ciało odpowiedziało na wołanie o pomoc.

Kyle: Adamie! Trzymać się!

Mój umysł i ciało szalały z wściekłości, gdy zobaczyłem rannego Adama, podbiegłem, uderzyłem bliźniaka, który zranił Adama, prosto w twarz, a następnie kopnąłem drugiego bliźniaka, po czym obaj przewrócili się na dobre kilka stóp. Uklękłam i wzięłam go na ręce. Był pokryty swoją krwią.

Adam: Kyle….

Kyle: Tak, Adam, już tu jestem, tak mi przykro…

Adam: Nie martw się, wszystko będzie dobrze…

I mówiąc to, zamknął oczy.

Kyle: Nie! Nie możesz umrzeć Adamie! Budzić się! nie pozwolę ci!

Podniosłam wzrok i zobaczyłam dwójkę bliźniaków.

Kyle: Wy dwoje… To wszystko wasza wina!

Znów ogarnęła mnie wściekłość, eksplodowałem, ogień ogarnął pole, podpalając je w ognistym piekle, nie mogłem jasno myśleć, jedyne, o czym myślałem, to ochrona Adama przed płonącym piekłem i umieszczenie go w skrzydle szpitalnym, gdy najszybciej, jak to możliwe, nie pozwoliłbym mu umrzeć, nie mogłem.
Pobiegłem z nim z podłogi areny. Tam czekał na nas medyk. Widziałem pana Owensa za medykami. Podszedł do mnie.

Pan Owens: Kyle! Co tam się stało! Wszystko się pali!

Kyle: Zranili Adama, zawiodłem siebie…

Wsiadłam do karetki z lekarzem, który zaczął robić na nim te wszystkie zabiegi medyczne, których nie rozumiałam. Szedłem za nimi aż do momentu, gdy lekarz powiedział mi, że nie mogę przebywać w sali szpitalnej, dopóki on nie wyjdzie, więc czekałem obok drzwi, czekając, aż wyjdzie. Czekałem sześć godzin obok tych drzwi, nie myśląc o niczym oprócz Adama. Lekarz w końcu wyszedł i wbiegłam do środka, Adam spał, ale oddychał i teraz dla mnie to była dobra rzecz. Usiadłam na krześle obok Adama i czekałam, aż się obudzi; w pewnym momencie zasnąłem obok niego.

Nieznany: Obudź się Kyle, no dalej, obudź się.

Ktoś szturchnął mnie, żeby się obudzić, to był Adam.

Adam: Jak się czujesz śpiąca główko?

Kyle: O mój Boże! Adamie wszystko ok? Czy czujesz się dobrze? Potrzebujesz czegoś?

Adam: Nie głupie, wszystko w porządku. To ty potrzebujesz odpoczynku, lekarz powiedział mi, że czekamy na korytarzu sześć godzin i kolejne pięć obok mnie. Powiedział też, że pozostała czwórka i pan Owens czekają na zewnątrz, ale nie chce ich wpuścić. Powiedział, że jedynym powodem, dla którego cię tu wpuszczono, był mój stan krytyczny, a on nie czuł, że dziecko powinno spać w korytarzu.

Kyle: Tak mi przykro Adamie, to wszystko moja wina.

Adam: Kyle, po prostu nie rozumiesz, prawda?

Kyle: Nie wiem, o czym mówisz.

Adam: Kyle, uratowałeś mnie.

Kyle: O czym ty mówisz; Skończyłem z ogniem, który przynosi tylko ból, mnie i tobie...

Adam: Kyle, ogień reprezentuje moc, światło i uzdrowienie, to po prostu zależy od osoby, która go kontroluje.

Kyle: Dzięki Adam.

Uścisnęliśmy się w szpitalnej sali. I w tym momencie wiedziałam, że z Adamem naprawdę wszystko w porządku, nie udawał jakiegoś fa?e, żebym poczuła się lepiej, właściwie to pomogłam mu, kiedy czułam, że nie mogę. Wiedziałem jednak, że skończyłem z turniejem, nie mogłem ryzykować, że Adam znów zostanie ranny. Nie pozwoliłbym mu, zrobiłbym wszystko, co w mojej mocy, aby uzyskać najlepszy interes dla niego

Podobne artykuły

Nigdy nie oglądaj się za siebie_(2)

Wstęp - Słyszałem, że ktoś wprowadził się do rezydencji - powiedział Mały Jeremy rzeczowym tonem. Jego młodzieńczy głos był mocny i pewny siebie, a jego pierś unosiła się wysoko, gdy mówił. – Kłamca – odwarknął natychmiast Porter. To było niemożliwe, wszyscy wiedzieli, że ten dom jest nawiedzony. Obaj mieli wtedy 7 lat, a ich wyobraźnia nieustannie tworzyła historie. Wiele z ich historii dotyczyło tajemniczej rezydencji, która leżała na szczycie górzystego terenu otaczającego ich miasto w Kolorado. Obaj byli przekonani, że jest nawiedzony, więc perspektywa, że ​​ktoś go zamieszkuje, była niezrozumiała. „Nie”, Jeremy żywo potrząsnął głową. „To prawda, Porter, przysięgam”. Porter, który...

1.1K Widoki

Likes 0

Ziarno grozy: Rozdział 9

Rozdział dziewiąty – Więc jak przyjęli to twoi rodzice? zapytała Christi, rozmawiając z Jasonem przez telefony komórkowe. Siedział na zaśnieżonym parkingu w Portland, właśnie wypełniając swoje piąte podanie o pracę. Przed nim leżała teraz aplikacja McDonalds. Cholera, jego rodzice zawsze powtarzali mu, żeby się pilnie uczył i dostał do dobrego college'u, żeby nigdy nie musiał przewracać hamburgerów. Wielkie dzięki, Czarne Stygmaty. „Naprawdę nie mogę powiedzieć, poszedłem spać, gdy tylko wróciłem do domu i wyszedłem, zanim ktokolwiek inny wstał. Właściwie po prostu schowałem się w swoim pokoju i czytałem instrukcję, aż w końcu zasnąłem. Powinieneś był zobaczyć moją mamę, kiedy przechodziłem przez...

1.3K Widoki

Likes 0

Trzy J i S Go na nartach – dzień 3, część 2

Trzy J i S Go na nartach – dzień 3, część 2 przez technika BDSM FFF/F D/s / łagodne / ekshibicjonizm / dobrowolne niewolnictwo / F/F / śnieg / zimno / upokorzenie / elektroseks = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = Cztery młode studentki na wakacjach na nartach muszą znaleźć inne zajęcia, gdy nadmiar świeżego śniegu uwięzi je w kabinie. To już czwarty z tej serii i opisuje ciekawy dzień na nartach na prawie wyludnionych stokach. Może to mieć więcej sensu, jeśli przeczytałeś „Trzy J i narty S...

1.9K Widoki

Likes 0

Letnia niespodzianka (część 1)

Letnia niespodzianka, Część 1 przez Nicholasa Keela Rozdział 1: Nick miał dziewiętnaście lat i właśnie wrócił z pierwszego roku studiów, co, jeśli zapytać kogokolwiek, kto był zaangażowany, było w najlepszym razie nijakie. Latem po ukończeniu szkoły średniej miał wizje imprez, dziewczyn, alkoholu, pracy. Rzeczywistość okazała się jednak nieco mniej ekscytująca niż takie przedmroźne wyobrażenia. Poszedł na kilka przyjęć, próbował znaleźć grupę dzieciaków, z którymi mógłby spędzać czas, ale i tak w każdy weekend sypiał samotnie w swoim akademiku. Współlokator Nicka nie był tak przeklęty, o czym nigdy nie wstydził się mówić. To było tuż przed Świętem Dziękczynienia, kiedy pokazał Nickowi „Wykres”...

1.2K Widoki

Likes 0

Kontemplując moją biseksualność???

Nigdy nie myślałem o sobie jako o geju ani nawet nie lubiłem myśli o byciu z mężczyzną. Z drugiej strony uwielbiałem bawić się tyłkiem i wkładać różne rzeczy odkąd skończyłem 12 lat. Pamiętam, że odkąd pamiętam, używałem worka do irygacji mojej matki do robienia sobie lewatyw. Kiedy dorastałem, zacząłem używać ogórków i wszelkiego rodzaju innych przedmiotów, aby zaspokoić moją żądzę rozwarcia tyłka. Pewnego dnia kilka lat temu, po wielu przemyśleniach, zdecydowałem się spróbować czegoś nowego. W tym samym miejscu, w którym ja pracowałem, był medyk i wiedziałem, że jest gejem. Często mówił nam, kim jest i chwalił się rozmiarem swojego penisa...

1.1K Widoki

Likes 0

Zwierzak smoka: Rozdział 3

Rozdział 3 Marian z niecierpliwością czekała, aż smoki pożywią się parą owiec, chociaż jej cierpliwość była na wyczerpaniu. Była napalona i głodna i nie mogła zaspokoić żadnego pragnienia bez pieprzenia jednej z bestii. Jeden ze smoków był bliski zakończenia posiłku, ale Marian była zmęczona czekaniem. Czołgając się na rękach i kolanach, Marian odważnie przerwała krwawą ucztę stworzenia i wspięła się na jego kolana. Smok już miał warczeć i ryczeć na jej bezczelność, ale zamilkł, gdy Marian chwyciła jego kutasa, pogłaskała go do pełnej erekcji i otarła cipką o trzonek, zanim go wepchnęła. Smok natychmiast stał się bardzo posłuszny, gdy Marian podskoczyła...

2.4K Widoki

Likes 0

Rozkosz dowódcy

Uwaga: Witam wszystkich! Znów jak zawsze piszę dla pieniędzy. Proszę o wiadomość, jeśli chcesz mieć własną, prywatną, niesamowitą opowieść o seksie. Jeśli nie masz nic miłego do powiedzenia w komentarzach, nie mów ich wcale :) Jeśli podobała Ci się ta opowieść, dodaj mnie jako przyjaciela lub... pozytywną opinię. Mam ponad 400 stron prac, które publikuję i pozytywne notatki, pozytywne opinie, pozytywne komentarze - sprawiają, że się uśmiecham. Duke stał się ostatnio dość zuchwały Od czasu przywrócenia G.I. Joes, drugi Joe coraz bardziej martwił się zachowaniem Diuków. Każdy członek robił, co mógł, aby pomóc swojemu liderowi, raczej zastępcy, ale nic nie działało...

2.5K Widoki

Likes 0

Obracanie drugiego policzka

Jestem osobą głęboko religijną. Wierzę w czynienie dobra i opieranie się złym pokusom. Wierzę, że chrześcijanie powinni praktykować pokorę, a gdy skrzywdzona, nadstawiać drugi policzek. Z pomocą mojej żony Ewy ciężko pracuję, aby być dobrym chrześcijaninem. Myślałem, że ocalę Ewę i doprowadzę do jej przemiany. Pod każdym względem Ewa była grzesznicą. Spotkałem ją w chwili słabości. Pewnego dnia zostałem zwabiony do „klubu dżentelmenów” wbrew mojemu lepszemu osądowi i znajomości dobra i zła. Byłam dziewicą w każdym tego słowa znaczeniu i wydawało mi się, że pociąga mnie dziwny, satanistyczny magnetyzm, którego nie mogę się oprzeć. Ewa była „egzotyczną” tancerką i zdecydowanie najpiękniejszą...

1.7K Widoki

Likes 0

Odwiedza nas przyjaciel mojego męża - część 2

================================================== ========= Lepiej najpierw przeczytaj „Odwiedza nas przyjaciel mojego męża”, bo to początek ta historia. Inaczej nie da się tego zrozumieć! ================================================== ========= Cześć! To znowu Lynn i chcę ci opowiedzieć, co się stało po całej tej przyjemności, jaką miałam z moim mężem Jimem i jego dobrze wyposażonym przyjacielem Benem, kiedy powitaliśmy go w twoim domu. Byliśmy zniszczeni po całym alkoholu, który mieliśmy, a także po wszystkich czynnościach seksualnych, niezwykle przyjemnych, ale także wyczerpujących. Wzięliśmy razem prysznic i poszliśmy do łóżka – oczywiście nasze łóżko typu king-size, a nie prowizoryczne biuro domowe, jak planowałem. Kiedy braliśmy prysznic i przygotowywaliśmy się do...

1.2K Widoki

Likes 0

Wisiorek 2

Wisiorek Rozdział drugi Następny dzień w szkole był dość dziwny. Bobby wciąż na mnie patrzył, jakby chciał coś powiedzieć, ale tego nie zrobił. Ciągle spodziewałem się, że zapyta mnie, co się stało z Wisiorkiem, ale nic nie powiedział. Po szkole nie mogłem się doczekać ponownego użycia Wisiorka. Kiedy wróciłem do domu, postanowiłem zrobić to tym razem w łóżku, ponieważ podłoga była zbyt niewygodna. Zamknąłem drzwi, wyciągnąłem go z mojej kryjówki, rozebrałem się i położyłem na łóżku. Spojrzałem w dół i zobaczyłem, że już nie mogę się doczekać zabawy, którą planowałem. Przyszło mi do głowy, żeby zacząć od staromodnego walenia konia, żeby...

899 Widoki

Likes 0

Popularne wyszukiwania

Share
Report

Report this video here.